MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 18 września
im. Ireny, Józefa, Stanisława

Zmarł symbol Wałbrzycha

Wiadomości: Wałbrzych
Sobota, 1 sierpnia 2020, 20:50
Aktualizacja: Poniedziałek, 3 sierpnia 2020, 8:31
Autor: red
Fot. archiwum
Dziś nad ranem w wieku 94 lat zmarł Józef Wiłkomirski.

Józef Wiłkomirski urodził się 15 maja 1926 w Kaliszu – polski dyrygent, wiolonczelista i kompozytor.
- Dziś rano w wieku 94 lat zmarł Józef Wiłkomirski - wielki artysta, patriota, społecznik, człowiek kultury, twórca Filharmonii Sudeckiej, Zasłużony dla Miasta Wałbrzycha, Wielki Człowiek. Powstaniec Warszawski w rocznicę wybuchu Powstania - symbol. Cześć Jego Pamięci - napisał prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej.

W latach 1936–1939 uczęszczał do Konserwatorium Muzycznego Heleny Kijeńskiej-Dobkiewiczowej w Łodzi. W czasie wojny 1943–1944 uczył się gry na wiolonczeli u swojego brata Kazimierza oraz pod kierunkiem Dezyderiusza Danczowskiego w Staatliche Musikschule w Warszawie, której wicedyrektorem był Kazimierz Sikorski. Równocześnie grał w orkiestrze teatru dramatycznego na ul. Kredytowej. Brał udział w powstaniu warszawskim, potem był więźniem stalagu w Sandbostel.

W 1946 rozpoczął studia na Uniwersytecie Łódzkim (historia, archeologia), równocześnie w latach 1946–1949 studiował dyrygenturę w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Łodzi u swojego brata Kazimierza Wiłkomirskiego, Zdzisława Górzyńskiego i Włodzimierza Ormickiego oraz w latach 1949–1950 u Faustyna Kulczyckiego w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie. Tam też w latach 1954–1956 odbył aspiranturę pod kierunkiem Waleriana Bierdiajewa.

Był wiolonczelistą w orkiestrze Filharmonii Łódzkiej (1946–1949) i w orkiestrze Opery Warszawskiej (1949–1950). Następnie pełnił funkcję dyrygenta Państwowej Filharmonii w Krakowie (1950–1951), dyrygenta Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” (1951–1952), kierownika muzycznym Zespołu Pieśni i Tańca „Skolimów” (1952–1954), drugiego dyrygenta Państwowej Filharmonii w Poznaniu (1954–1957), dyrektora i kierownika artystycznego Filharmonii w Szczecinie (1957–1971). W 1978 utworzył Filharmonię w Wałbrzychu. Był jej dyrektorem naczelnym i artystycznym do 2005, gdy przeszedł na emeryturę. Dodatkowo w latach 1978–1991 kierował Zespołem Szkół Muzycznych w Wałbrzychu.

W czasie swojej 55-letniej kariery dyrygenckiej występował we wszystkich filharmoniach krajowych, a także w 22 krajach Europy, Ameryki i Azji, dając ponad 1600 koncertów. Dokonał wielu prawykonań polskich kompozytorów, m.in. Wojciecha Kilara, Bolesława Woytowicza, Romualda Twardowskiego, Benedykta Konowalskiego. Od 1967 rozwijał działalność kompozytorską. Jego utwory były wykonywane w 14 krajach Europy, Azji i Ameryki.

Działał także jako publicysta (300 artykułów) i prelegent (ponad 200 wystąpień). Współpracował z Telewizją Polską i rozgłośniami regionalnymi Polskiego Radia w Szczecinie, Wałbrzychu i Wrocławiu. Pełnił ponadto różne funkcje społeczne, m.in. przewodniczącego stowarzyszeń kulturalnych w Wałbrzychu. Był także przez szereg kadencji radnym miejskim Wałbrzycha i województwa wałbrzyskiego. W 2015 odebrał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Kalisza.

Źródło: Wikipedia

Twoja reakcja na artykuł?

1
2%
Cieszy
0
0%
Hahaha
3
7%
Nudzi
37
90%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Nowy inwestor

Ulica Europejska

Na trzeźwo w Dziećmorowicach

Komentarze (36) Dodaj komentarz

~J 23 1-08-2020 22:04
Dzięki Ci Maestro za wszystko coś uczynił.Byłeś wielki . Szczęść Ci Boże.
~Jerzy Jacek Pilchowski 1-08-2020 22:38
Był członkiem PZPR i donosił na podległych sobie pracowników. P.S. To aby o zmarłych mówić dobrze albo wcale wymyśliły dzieci złych ludzi aby nie przypominano im "wyczynów" ich rodziców.
~Tadek 2-08-2020 7:00
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (22:38)
Nigdy jak szczur nie opuścił ojczyzny, tak jak ty. Nawet temu Panu nie byłbyś godny butów pastować. Wytłumacz w jaki sposób podczas stanu wojennego spi..eś do stanów? kto ci pomógł? W tym czasie chyba PZPR coś miał do powiedzenia. Pilchowski jesteś małym czlowieczkiem i nędzną kreaturą.
~gohciu 2-08-2020 14:50
do: ~Tadek (7:00)
JJP zobaczył "ruskie czołgi" na Szczawienku bodajże, wziął więc nogi za pas i ... tak mu zostało.
~ja 2-08-2020 10:09
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (22:38)
Mistrz Wiłkomirski zawsze będzie symbolem Wałbrzycha,z którego mieszkańcy będą dumni za to co dla miasta zrobił.Pan panie Pilchowski też zawsze będzie symbolem dla Wałbrzyszan-tchórza,który uciekł do USA gdy ojczyzna potrzebowała bohaterów i błazna,który uważa siebie za nieskazitelnego.
~Bożena 2-08-2020 19:02
do: ~ja (10:09)
Symbolem Wałbrzycha to był Johny Radyjko.Tak z resztą na tym portalu niedawno pisano. A zasługi to miała jego utalentowana żona-Wanda.
~Sceptyk 4-08-2020 17:44
do: ~Bożena (19:02)
Wanda była siostrą Wiłkomirskiego .
~Meloman 2-08-2020 11:00
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (22:38)
Panie Jacku .Rodzina Wiłkomirskich miała pośrednio swoje zasługi w likwidacji PZPR. Towarzysz. Mieczysław Rakowski na XI Zjeździe tymi słowami nakazał: "Proszę o powstanie towarzyszek i towarzyszy! Sztandar PZPR wyprowadzić!". Siostra Józefa Wiłkomirskiego Wanda była pierwszą żoną właśnie towarzysza Mieczysława Rakowskiego z którym miała dwóch synów Artura i Włodzimierza. Józef Wiłkomirski był zatem szwagrem towarzysza Rakowskiego. Wanda i Józef byli dziećmi polskiego muzyka Alfreda Wiłkomirskiego i Żydówki Debory-Doroty z domu Temkin. Wanda Wiłkomirska była siostrą Józefa, przyrodnią siostrą Marii, Kazimierza i Michała dzieci z pierwszego małżeństwa Alfreda Wiłkomirskiego. W Archiwum w Kaliszu są akta rodziny , ojca i matki Ś.P. Józefa Wiłkomiorskiego. Prezentowane na stronie link: https://www.archiwum.kalisz.pl/wystawy-on-line/rodzina-wilkomirskich/04
~Ameba do ameby 2-08-2020 18:05
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (22:38)
Nie tu chodzi o to , że czas rozliczeń jest za życia a nie po śmierci bo osoba zmarła nie ma możliwości bronić swoich racji - amen . Mam nadzieje , że Pan po śmierci zostawi po sobie coś więcej niż te kilka wątpliwej jakości komentarzy. Komentarz którym Pan rozpoczął ten wątek naprawdę poziom ... rynsztok plus - gratuluję wie Pan czego prawda ?
~Moherowy Pisior 2-08-2020 19:29
do: ~Ameba do ameby (18:05)
Popatrz jak milczenie na temat zmarłego bratah wykorzystał Prezes Wszystkich Prezesów.
~ministrant 2-08-2020 20:30
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (22:38)
Ale z ciebie g...a ...Tfu !
~ministrant 2-08-2020 20:32
do: ~ministrant (20:30)
od kiedy wyraz g n i d a musi podlegać cenzurze?
~Fliper 2-08-2020 7:20
ŻD
~Jerzy Jacek Pilchowski 2-08-2020 11:23
Czyli bycie członkiem PZPR i donoszenie na swoich współpracowników kwalifikuje go na bycie "symbolem Wałbrzycha"?
~Megaloman 2-08-2020 11:31
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (11:23)
Panie Jacku . "Trza" mieć odpowiednich szwagrów, pochodzenie ale też "zasługi". W Gdańsku na ten przykład "ikona Solidarności" ma w nazwie swoje lotnisko.
~Tadek 2-08-2020 14:26
do: ~Megaloman (11:31)
Tak tak Piotrowicz kryształ, Kryże jeden od Pileckiego, drugi współczesny kryształ. Wujek Kaczora kryształ, tatuś miss Kempy kryształ itd itd. Najwiecej partyjnej PZPR -owskiej spuścizny jest w PiSie.
~Ali 2-08-2020 14:51
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (11:23)
Plichowski a wytłumacz nam, dlaczego wyjechałeś do USA w czasach komuny ? jak to się stało normalnie ludzie nie mogli wyjeżdżać a ty wyjechałeś. Z jakiego układu jesteś ? nieźle musiałeś się napracować aby wyjechać.
~ministrant 2-08-2020 20:07
do: ~Ali (14:51)
Przecież to konfident, który donosił na swojego dyrektora w stadninie w Książu. Żyją też jeszcze ludzie, ktorzy twierdzą, że nawoływał do przerwania strajku na Thorezie, strasząc w/w czołgami na Szczawienku. W samym PiS też go nie cierpią, uważając że swoimi wpisami robi krecią robotę.
~ali 3-08-2020 13:48
do: ~ministrant (20:07)
Na to wygląda że to konfident, dlatego pozwolili mu wyjechać do USA, bo normalnie ludzi nie wypuszczano z kraju w czasie komuny. Trzeba było być w partii albo donosicielem żeby wyjechać.
~ali 3-08-2020 13:50
do: ~ministrant (20:07)
A POZA TYM TO WSTYD. że Plichowski po śmierci się tutaj wypowiada, ale tak robi cały kure waski PiS.
~Jerzy Jacek Pilchowski 2-08-2020 18:45
Wałbrzych jest miastem w którym komunistyczna ho...a stanowi większy odsetek wśród mieszkańców niż w wielu innych miastach. I ci ludzie wyją jak pokręceni gdyż muszą "tolerować" to, że Polska to nie jest już kraj który mogą bezkarnie okradać.
~Ameba do ameby 2-08-2020 20:14
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (18:45)
Panie Jacku bardzo proszę czytać ze zrozumieniem . Artykuł dotyczy zmarłego człowieka a Pan sprowadza to do polityki . Rozumiem wąskie horyzonty ale w tym przypadku to lekka przesada . Jest pan osobą wyjątkowo niekulturalną ubliżając ludziom, którzy komuny nie pamiętają od ho...y komunistycznej . Po co obalali Państwo ustrój komunistyczny skoro wprowadzacie go na nowo w ramach jedynej słusznej partii ?
~Jerzy Jacek Pilchowski 2-08-2020 21:39
do: ~Ameba do ameby (20:14)
Oczywiście, że sprowadzam działania Wiłkomirskiego do polityki gdyż zapisując się do PZPR działał on politycznie - to znaczy sam siebie postawił w sytuacji komunistycznego (rosyjskiego) folksdojcza. A jeśli chodzi o niektórych młodych ludzi to faktycznie komuny w sposób bezpośredni nie pamiętają ale wychowali się w patologicznych rodzinach więc mają teraz problem ze zrozumieniem takich słów jak Polska i Polskość. Na szczęście udało nam się obalić komunistyczny ustrój i dzięki temu już za 2-3 pokolenia "postkomuna" wyparuje z głów ich wnuków. Już widać początek tego procesu i tym początkiem jest systematyczne przegrywanie przez postkomunę wyborów.
~ministrant 3-08-2020 10:23
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (21:39)
Spędzanie wakacji w Uhercach nie czyni cię bohaterem. Ani razu nie dostałeś pałą po d...e i taki z ciebie działacz jak z Kaczyńskiego amant. W opinii twoich kumpli z pracy byłeś zwykłym łamistrajkiem, a w oczach kolegów spod celi zwykłym konfidentem. Prysznice z ciepłą wodą tylko dla ciebie nie wzięły się znikąd i nie za darmo.
~Jerzy Jacek Pilchowski 3-08-2020 13:02
do: ~ministrant (10:23)
Widzę, że przeczytał pan moje opublikowane na portalu tygodnika Do Rzeczy wspomnienia. Miło mi ale proszę o przeczytanie tego co napisałem jeszcze raz. - Ze zrozumieniem.
~ministrant 8-08-2020 20:41
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (13:02)
Nocne wymykanie się pod prysznic z klawiszem raczej nie jest powodem do dumy
~Ameba do ameby 3-08-2020 18:05
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (21:39)
Trudno - to Pańskie wąskie horyzonty i Pana zacietrzewienie, przynajmniej ma Pan cel w życiu. To, że ubliża Pan na prawo i lewo wyświechtanymi sloganami nie powoduje, że Pański punkt widzenia jest dla mnie bardziej zrozumiały czy zbliża moje poglądy na prawo . Myślę, że sporo osób nie wspiera obecnej partii rządzącej właśnie przez osoby tego pokroju . Byłoby dla nich sporym zażenowaniem być reprezentowanym przez ludzi o tego typu niskim poziomie kultury osobistej, którzy w każdym kto myśli inaczej widzą postkomunistyczną , patologiczną ho...ę . No ale cóż jakie elity taka polityka , taka merytoryka i taka dyskusja.
~Jerzy Jacek Pilchowski 3-08-2020 21:58
do: ~Ameba do ameby (18:05)
Nie nie w każdym kto ma inne niż ja poglądy widzę postkomunę. Wiłkomirskiego też nie uważałem za przedstawiciela postkomuny tylko za parszywego komucha.
~ 2-08-2020 19:10
Chociaż w Powstaniu Warszawskim miał 18 lat,to ocenę tej rzeżni miał prawidłową. Szacunek dla zmarłego.
~Ola 3-08-2020 14:39
pilichowski ale z ciebie jest kan..., całuj w żyć prokuratorów z prl i te baby oszalałe ty kan.... masz czelność się wypowiadać na temat Pana Wiłkomirskiego ty kan...! jak twój idol mówił o zdradzieckich mo...ch to zapewne miał ciebie na uwadze i generalnie " spieprzaj Dziadu"
~Jerzy Jacek Pilchowski 3-08-2020 17:58
do: ~Ola (14:39)
Oczywiście, że mam czelność. Dobrze pamiętam szykany jakimi w prowadzonej przez niego filharmonii poddawani byli ludzie związani z Solidarnością.
~ 4-08-2020 12:40
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (17:58)
A co ty możesz wiedzieć co tam w filharmonii się działo ? nie pracowałeś tam. W ogóle to cie w Polsce nie było, bo sprzedawałeś ludzi i pozwolono ci wyjechać do USA.
~Jerzy Jacek Pilchowski 4-08-2020 15:17
do: ~ (12:40)
Nie pracowałem w filharmonii. Byłem wiceprzewodniczącym wałbrzyskiej Solidarności i ludzie którzy tam pracowali i założyli zakładową komórkę Solidarności przychodzili do mnie wielokrotnie i opowiadali.
~ 6-08-2020 15:10
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (15:17)
A mi mówili że sypałeś ludzi, dlatego władze komuny w nagrodę pozwolili ci wyjechać do USA, bo dobrze współpracowałeś z ubekami.
~Jerzy Jacek Pilchowski 9-08-2020 9:39
do: ~ (15:10)
Tak mówią ci którzy wstydzą się podpisywać własnym nazwiskiem.
~:) 9-08-2020 11:15
do: ~Jerzy Jacek Pilchowski (9:39)
No i po nazwisku cię zdemaskowali kim jesteś, że miałeś ulgi u komuchów. :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Biskup apeluje do rodziców

Jest opóźnienie czy go nie ma?

Szczepienia i ostrożność

Kilka słów o wsparciu dla Wałbrzycha

Uciążliwości jeszcze potrwają