MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 26 września
im. Łucji, Justyny

Zbłąkany turysta

Wiadomości: REGION
Środa, 11 grudnia 2019, 10:44
Aktualizacja: Piątek, 13 grudnia 2019, 8:49
Autor: red
Fot. GOPR grupa wałbrzysko–kłodzka
O tym, że nie warto rozdzielać się na szlaku, a w plecaku trzeba posiadać podstawowe wyposażenie (m.in. latarkę, mapę i naładowany telefon), przekonał się młody turysta z Wielkopolski, który w minioną niedzielę zabłądził w Górach Suchych.

W poniedziałek o godzinie 8:30 ratownik dyżurny przyjął zgłoszenie od turysty nocującego w schronisku Andrzejówka, że jego kolego nie powrócił na noc do schroniska. Ostatni raz widzieli się w niedzielę ok. godziny 15:00 na ruinach Zamku Rogowiec, zaś ostatni kontakt telefoniczny mieli o 19:41 (zaginiony miał wtedy niecałe 4 km do schroniska).

Do zdarzenia wyjechało 8 ratowników z Centralnej Stacji Ratunkowej w Wałbrzychu (2 samochody terenowe i 2 quady), poproszono także o pomoc w poszukiwaniach policję z Głuszycy i Wałbrzycha. Około godziny 11:00 udało się nawiązać kontakt telefoniczny z zaginionym, który naładował swój telefon i odnalazł się w… Mezimesti w Republice Czeskiej.

Okazało się, że turysta pierwszy raz był w tym rejonie, nie miał ze sobą ani mapy, ani latarki, których nie zabrał, bo nie zakładał, że będzie chodził po zmroku. Telefon szybko się rozładował i błądził całą noc po nieznanym sobie terenie próbując dotrzeć do schroniska. Efektem nocnego błądzenia po górach było dotarcie do Czech (ok. 8 km od planowanego miejsca dotarcia).

„Przygoda” zakończyła się szczęśliwie dla zaginionego, który na swoje szczęście nie doznał nocą żadnych urazów i miał dość sił, by chodzić dzięki czemu nie doszło do poważniejszego wychłodzenia organizmu.

Twoja reakcja na artykuł?

10
63%
Cieszy
1
6%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
5
31%
Przeraża

Czytaj również

Przelew dla Wałbrzycha

Chcą pieniędzy na stadion

Prezenty dla strażaków

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~ollo 11-12-2019 15:28
gps-y, smartfony itp do bani - zawsze sprawdza sie papierowa mapa, latarka.goraca herbata i czekolada . to mowie wam ja ollo ktory chodzi pogorach od 45 lat .pwodzenia !!!!
~turysta 11-12-2019 20:58
do: ~ollo (15:28)
Nie zgodzę się z tobą. Telefon komórkowy w terenie ratuje życie. Na wycieczkach w górach potrzebna jest przede wszystkim wyobraźnia dorosłego człowieka, a nie dziecięca ignorancja. Zatem, jak idziesz sam, powiedz o tym komuś, a jak są kłopoty, to dzwoń, bo koszty poszukiwań i stres dla wszystkich jest ciężarem.
~inz. A. Partacz 11-12-2019 16:42
To ile na tym Rogowcu wypili?
użytkownik facebook 12-12-2019 4:36
Niedzielny turysta, masakra
~Jan z Gór 12-12-2019 9:08
Telefon, powerbank, mapa papierowa, latarka, minilatarka, powiedzieć komuś gdzie się idzie, ubranie adekwatne do warunków pogodowych, czekolada, baton itp. Nóż, zapałki(krzesiwo) i można po naszych górach śmigać i najlepiej w minimum dwie osoby.
~dla turystów 13-12-2019 8:12
nie bierz tylko smartfona a mapę drukowana, działa nawet po wyładowaniu baterii :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Ponad milion na modernizację

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny

Powstaje żłobek

Będą współpracować nadal

Szukają aktorów