MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Środa, 8 lipca
im. Elżbiety, Eugeniusza

Zarząd powiatu wałbrzyskiego niegospodarny?

Wiadomości: Wałbrzych
Środa, 17 czerwca 2009, 14:28
Aktualizacja: 16:11
Autor: Szela
Zarząd powiatu nie poczuwa się do winy
Fot. Szela
Opozycyjni radni powiatu wałbrzyskiego idą za ciosem. Po wniosku do rady o odwołanie starosty, w prokuraturze rejonowej w Wałbrzychu zostało złożone doniesienie o prawdopodobnej niegospodarności zarządu powiatu. Sprawa dotyczy nieprawidłowych wniosków o dotacje unijne, za które starostwo zapłaciło zewnętrznej firmie ponad 140 tysięcy złotych. Gdyby wnioski zostały sporządzone jak należy, powiat mógłby uzyskać na remonty dróg 18 mln zł.

Pismo do prokuratury, złożone przez radnego Longina Rosiaka, zwraca uwagę śledczych na okoliczności wyłonienia firmy, przygotowującej wnioski, a także na fakt, że nikt nie dopilnował, aby dokumenty zostały wykonane zgodnie ze sztuką. - 143 tys. zł zostały wyrzucone w błoto, choć było wiadomo, że wnioski nie przebiją się z przyczyn formalnych. To wychodzi po 2 zł na jednego mieszkańca powiatu. A 2 zł to wcale nie jest mało, jeśli wziąć pod uwagę, że są to pieniądze zmarnotrawione – podkreśla Longin Rosiak. O zamieszaniu z wnioskami dowie się także Centralne Biuro Antykorupcyjne, bo tam również zostało skierowane doniesienie radnego.

Rzeczniczka starostwa, Katarzyna Dyląg-Marcinkowska odpiera zarzuty Longina Rosiaka. - To nie jest tak, że starostwo straciło 140 tys. zł. 90 procent tej kwoty kosztowały dokumenty, z których starostwo z powodzeniem będzie mogło korzystać w przyszłości, planując inwestycje drogowe. Na przykład program funkcjonalno-użytkowy, który kosztował 90 tys. zł, albo 4 studia wykonalności za 40 tys. zł, z których jedno już zostało wykorzystane w Jedlinie Zdroju. Oskarżenia o niegospodarność to nadużycie, zwłaszcza że radny Longin Rosiak został poinformowany o kosztach wymienionych dokumentów i ich przydatności na przyszłość – mówi rzeczniczka.

Radny Longin Rosiak będzie teraz oczekiwał na sygnał z prokuratury, która musi zdecydować, czy rozpocznie postępowanie w tej sprawie. Na razie pracuje nad nią komisja rewizyjna. Do 10 lipca powinna wypracować swoje stanowisko, bo na ten właśnie termin została wyznaczona sesja rady powiatu. - Wtedy radni zdecydują, czy chcą mieć starostę, który marnuje publiczne pieniądze. Mogę tylko apelować, by głosowali nie tak, jak im każe partia, tylko według własnego sumienia – dodaje radny Rosiak. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że przy głosowaniu nad odwołaniem starosty będzie obowiązywać dyscyplina klubowa, zatem szanse na pozbawienie stanowiska starosty Augustyna
Skrętkowicza, są niewielkie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Czy strażnicy zerwali plakaty wyborcze?

Czas remontów

Przyjedzie Duda

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~Marek 18-06-2009 16:14
Niegospodarni?? Ciężko w to uwierzyć, patrząc na śliczne nawierzchnie i zadbane kamienice :D:D:D

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Spektakl na 5–lecie

Zagospodarowali szczyt

Zagłosuj na wakacjach

Protestowali aktywiści

Przychodnia "Krzysztof" przyjmuje zapisy