MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wałbrzyscy siatkarze z wizytą u prezydenta

Wiadomości: Wałbrzych
Piątek, 30 września 2011, 7:18
Aktualizacja: 10:27
Autor: Sven
Fot. Sven
Siatkarze zapewniali, ze będą walczyć, a prezydent obiecał, że gmina dofinansuje klub, aby nic nie przeszkadzało w walce o awans.

W czwartek po południu, w ratuszu spotkali się zawodnicy, trenerzy i sponsorzy TS Victorii PWSZ Wałbrzych z prezydentem Romanem Szełemejem.

W trakcie spotkania poruszonych zostało kilka spraw istotnych dla funkcjonowania klubu. Niektóre miały znaczenie kluczowe, ale ujawniły się także problemy, które w ogóle nie powinny wystąpić.

Prezes Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych „Victoria” Fryderyk Krukowski poinformował, że w tym sezonie siatkarze mogą liczyć na 250 – 300 tysięcy złotych.

Podobną kwotę, ale w budżecie 2012 roku, zadeklarował prezydent Roman Szełemej. Zaznaczył jednak, że o budżecie decyduje rada miasta, więc aby przeforsować taka kwotę musi mieć wsparcie klubu w postaci wyników sportowych.

Kanclerz Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Wałbrzychu Jan Zwierko nie określił ile uczelnia da siatkarzom, ale potwierdził, że na dotowanie sportu wyda w tym roku akademickim pół miliona złotych. W tej kwocie zawiera się sponsorowanie siatkarzy, piłkarzy, sportu akademickiego oraz wydarzeń sportowych, które jeszcze nie zostały określone.

Trener Janusz Ignaczak wykorzystał spotkanie z prezydentem do przedstawienia problemów, które w ogóle nie powinny zaistnieć. Pierwszy polega na tym, że siatkarze trenują przy częściowo wygaszonym, z powodów oszczędnościowych, świetle. Trener i zawodnicy twierdzą jednak, że tak trenować się nie da, bo nie widzą lecących z dużą szybkością piłek. Drugą sprawą była prośba o przedłużenie treningu, bo półtorej godziny nie wystarcza do przeprowadzenia efektywnych zajęć. Prezydent obiecał, że te problemy rozwiąże.

Z kolei prezes Henryk Walentas narzekał, że młodsze grupy zawodników, juniorzy, kadeci i młodzicy mają problemy z treningami, ponieważ PSP-21 i ZSI w Wałbrzychu odmówiły klubowi wynajęcia sal gimnastycznych. W tym drugim przypadku argumentem było to, że siatkarze skaczą i w ten sposób przyczyniają się do niszczenia parkietu… Nie było natomiast problemu z wynajęciem sali w IV LO, podległym starostwu. Prezydent obiecał, że problem rozwiąże.

Czytaj również

Forum Osób z Niepełnosprawnościami

Wyburzenia na Podgórzu

Mają świetlicę

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~Beza 30-09-2011 8:35
Czyli siatkarze w sumie mogą liczyć na jakąś bańkę. Nie pytam tu o piłkarzy bo strach pytać. Natomiast zapaśnicy, kolarze, lekkoatleci, tenisiści stołowi i inni też mogą liczyć na ok. milion dotacji. Tylko wszyscy razem wzięci (a dzieciaków trenujących do cholery). Dziwny ten wałbrzyski sport. Pomoc miasta dla klubu siatkarskiego czy piłkarskiego = kupno i opłata nowego zawodnika! Wychować u siebie takiego? Po co. Kto to ma robić?
~ 30-09-2011 8:40
a koszykówka?
~nusiek 30-09-2011 11:22
Żenada Prezydent gasi światła na ulicach a obiecuje 250 tys na siatkarzy. A co z pozostałymi dyscyplinami ? Koszykówka, tenis stołowy, kolarstwo ? Dostaną odpadki i propozycję znalezienia sposora na własną rękę ? A kto w Wałbrzychu chce wyłożyć konkretna kasę na sport ? Otóż NIKT
~kk 1-10-2011 16:09
dobrze że koksownia wycofała się z piłki nożnej , bo to żenada a debile w szalikach to mendy społeczne które tylko nalewę lubią

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Polski prezes

Szansa dla gmin

List do premiera

Parking na Fortecznej

Uciekał pieszo