MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Smerfne dożynki

Wiadomości: REGION, Słotwina
Niedziela, 22 sierpnia 2010, 13:59
Aktualizacja: 14:00
Autor: Dominika Krawczyk
Dożynki to tradycyjne święto
Fot. Dominika Krawczyk
Porządnie uczcić święto plonów nie jest dziś tak łatwo. Brakuje chętnych do wypiekania tradycyjnego chleba, młodzież ucieka do miasta, a dzieci zamiast pleść wianki, śpiewają Smerfne Hity.

W niewielkiej Słotwinie, dożynki organizowane są co roku, jednak jak mówi Eligiusz Janasik, przewodniczący rady sołeckiej, coraz trudniej utrzymać tradycję.
– Młodzi dziś już nie chcą obchodzić tego święta, dlatego organizujemy je co roku, żeby pokazać im, jak powinno wyglądać – wyjaśnia.

– Wioski rozwijają się coraz bardziej. Nie są już takie jak kiedyś. Chcielibyśmy, żeby organizację dożynek przejęła młodzież, dlatego to robimy – dodaje Henryk Kończak, który, by poprowadzić dzisiejszą zabawę, dojechał na rowerze aż z Bystrzycy Górnej. - Jakiś czas temu byłem na Ukrainie i przypomniałem sobie, jak wyglądają prawdziwe dożynki. U nich dalej jest jak dawniej – wzdycha mężczyzna.

W Słotwinie tradycyjny był w zasadzie tylko początek obchodów. Najpierw msza święta, podczas której ksiądz Jan Duszak mówił o darach ziemi i symbolice chleba. Tego samego, którym poczęstowani zostali wszyscy obecni. Następnie odbył się wspaniały koncert zespołu Złoty Kłos, którego wokalistki ubrane były w tradycyjne, ludowe stroje.
– Do występu przygotowaliśmy się kilka dni – opowiada najmłodsza jego uczestniczka, Sandra Hucał. – Dożynki to dla mnie takie miejsce, gdzie się śpiewa i miło spędza czas – odpowiada, pytana czym według niej jest święto plonów.

Sandra jest wnuczką wokalistki Złotych Kłosów. Wraz z babcią i jej koleżankami występuje tylko okazjonalnie. Panie, których łącznie jest aż 26, tworzą wspólnie również zespół Ale Babki śpiewający już 18 lat. Jak podkreśla pani Genowefa Jerzyk, Złoty Kłos liczy sobie już ponad 21 lat i wszystkie mają nadzieję, że z Ale Babkami również dotrwają do „dwudziestki”.

Po występie starszego pokolenia, przyszedł czas na młodsze – dziewczynki ze Słotwiny i okolicznych wiosek, zademonstrowały publiczności swoje umiejętności taneczne i aktorskie, wykonując układ do dziecięcych piosenek niebieskich mieszkańców pewnego lasu. W międzyczasie, każdy chętny mógł wziąć udział w loterii fantowej, zakupić kawałek domowego ciasta lub dzięki uprzejmości strażaków, pooglądać z góry okolicę. Dla każdego coś miłego, bo przecież liczy się zabawa.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wicestarosta u premiera

Czas na głosowanie

Powitali wakacje

Co z "Górnikiem"?

Dopięli swego

Krzewy zamiast drzew

Wykup abonament na miejsce parkingowe

Ciekawa prezentacja