MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 16 lipca
im. Marii, Mariki

Schronisko dla zwierząt nadal przepełnione

Wiadomości: Wałbrzych
Środa, 5 lutego 2014, 6:30
Aktualizacja: 15:52
Autor: red.
Fot. Robert Bajek
Trudna sytuacja panuje nadal w wałbrzyskim schronisku dla zwierząt. W chwili obecnej przebywa tam 170 psów i 20 kotów, a w placówce przewidziano 120–130 miejsc dla podopiecznych.

Sytuacja taka wynika z kilku powodów, jednak zgodnie ze słowami pracowników schroniska za najważniejszy można uznać niewłaściwe a często wręcz naganne podejście właścicieli do swoich zwierząt. Bardzo często psy nie są wyprowadzane na spacery na smyczach, chociaż przepisy obligują właścicieli czworonogów do takiego postępowania, tylko są wypuszczane bez żadnej kontroli i nadzoru. Psy uciekają, gubią się i ostatecznie trafiają do schroniska. Co dziwne i smutne części z nich właściciele nie szukają, chociaż schronisko powinno być pierwszym miejscem, w które udaje się właściciel po zaginięciu zwierzaka. Na stronie internetowej schroniska są zakładki „Znaleziono zwierzaka” i „Zgłoś zaginięcie zwierzaka”, z których właściciele zagubionych pupili powinni od razu skorzystać.

Problemem również są osoby, które z pełną premedytacją traktują schronisko jako darmowy hotel, czy pensjonat dla swoich zwierząt. Zdarza się, że osoby takie planując wyjazd przywiązują psa przy bramie schroniska, wiedząc, że zwierzak będzie miał dobrą opiekę – również weterynaryjną i co ważne zgodnie z przepisami trafiający w ten sposób do schroniska pies przez dwa tygodnie podlega kwarantannie i nie może być nikomu wydany, więc właściciel po powrocie zgłasza się do schroniska i odbiera swojego pupila.

Rotacja wśród psów w wałbrzyskim schronisku jest dość duża, ale ich liczba cały czas przekracza ilość dostępnych miejsc. Zdecydowanie mniejsza rotacja jest wśród kotów. Młode koty bardzo szybko znajdują domy. Starsze pozostają na stałe w schronisku. Psy i koty wydawane są bezpłatnie. Na stronie internetowej schroniska w dziale „Do oddania w dobre ręce” przedstawione są zwierzaki do adopcji. Procedura ta jest prosta. Wystarczy mieć ukończone 18 lat i posiadać aktualny dowód tożsamości z adresem zameldowania. Żeby zabrać ze schroniska psa trzeba wziąć ze sobą obrożę, smycz i kaganiec a w przypadku adopcji kota – transporter, ponieważ nie ma możliwości zakupienia tych rzeczy w schronisku.

Pracownicy schroniska apelują, aby nie wyrzucać psów czy kotów. Jeżeli ktoś nie ma możliwości zaopiekowania się czworonogiem, powinien zadzwonić do schroniska, umówić się i zostawić zwierzaka w placówce, pod fachową opieką. Należy również pilnować swoich podopiecznych, nie wypuszczać ich bez kontroli, tylko wyprowadzać na spacery na smyczy. A jeżeli już pies zaginie, od razu rozpocząć jego poszukiwania.

Bieżące potrzeby schroniska nie są duże – potrzeba jest słoma, do wyścielenia psich bud, oraz koce czy kapy dla kotów. Mile widziana jest również karma.

Czytaj również

Salling Group kupuje Tesco

Catering dietetyczny, trener personalny, a może ,,dieta cud”?

Duda w Wałbrzychu

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~Azor 5-02-2014 9:03
Takie miejsca pokazują obraz człowieczeństwa. Ważna jest kasa, wygodnictwo. A te biedne zwierzaki i tak poniekąd mają szczęście bo w schronisku mają choć opiekę mimo że to nie jest wymarzony dom. Chwała tym którzy w miarę swoich możliwości pomagają....
~żul 5-02-2014 15:27
Homo homini lupus est - kochajmy zwierzęta....
~react 5-02-2014 21:50
do ~żul - nie obrażaj wilków :P
~ewcia 6-02-2014 10:11
wszystko ok! ale zarzucają ,że ludzie nie odbierają swoich pupili stamtąd no inna historia była kiedy to jedna pani szukała i wiedziała ,ze kotek tam trafił bo ktos go tam oddał i co ? ponoć wsiąkł ten kotek tam a właścicielka była mocno zbulwersowana i miała rację bo obowiązuja jakieś terminy by nawet innemu oddać zwierzaka a nie tak jak wyszło od reki do reki miał być kotek oddany! w sumie mam niesmak ze schroniska kiedy to w gazecie był reportaz "psy żarły psy " i .... i kiedy to z naszego osiedla wyłapywane były koty chyba z 2 lata temu do sterylizacji a było ich dosyć dużo - mało ich wróciło z powrotem , dzisiaj jest ich malutko ! mimo wszystko chcę mysleć ,że nic złego im się nie stało ,że znalazły dom a nie jak to głosno było gdzieś zostawały "likwidowane "
~a 13-02-2014 7:21
A gdzie te koty wyłapywali? Moęe w końcu do nas przyjdą.... mnoży się to jak karaluchy

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Przyjedzie Duda

Modernizują Cieszów

Zgłoś autokar do kontroli

Duda wygrał tylko w Czarnym Borze

Zaopatrz się w bilety