MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Rozmowa z Angeliką Kuzerą o musicalu Mamma Mia!

Wiadomości: Wałbrzych
Poniedziałek, 22 czerwca 2015, 6:25
Aktualizacja: Piątek, 26 czerwca 2015, 16:03
Autor: MarZy
Fot. MarZy
Akcja musicalu rozgrywa sie na małej greckiej wyspie, gdzie Donna prowadzi mały hotel. Jej córka, Sophie pragnie niedługo wyjść za mąż i chce, aby to jej nieznany ojciec poprowadził ją do ołtarza. Dzień przed ślubem na wyspę przybywają trzej mężczyźni, którzy są prawdopodobnymi ojcami Sophie...O przygotowaniach do premiery musicalu Mamma Mia! rozmowa z jedną z jego uczestniczek Angeliką Kuzerą.

Kogo grałaś w musicalu?

Angelika Kuzera:Grałam Donnę, główną bohaterkę, która przez 20 lat samotnie wychowywała córkę.

Jak pogodziłaś pasję ze szkołą? Czy stanowiło to dla ciebie jakieś wyzwanie?

Biorąc pod uwagę , że przygotowywałam się do matury, był to okres intensywnej pracy. Jednak kiedy się coś kocha, to zawsze znajdzie się na to czas, więc dałam radę to pogodzić. Tym bardziej, że ciągłe siedzenie nad książkami byłoby męczące. Pójście na próbę było dla mnie taką odskocznią od powtarzania do matury.

Kto najbardziej cię wspierał w tamtym czasie?

Trudno wskazać jedną osobę. Duże wsparcie otrzymałam od swojej rodziny, ale moja rodzina zawsze mnie wspiera, to nie było nic nowego. W zespole także wspieramy się nawzajem i to naprawdę czuć. My nie tylko ze sobą gramy i śpiewamy, ale głównie przyjaźnimy się. Pracować w takiej atmosferze to była czysta przyjemność. Profesor Stączek i Profesor Podkówka są nie tylko naszymi nauczycielkami, dzięki ich determinacji daliśmy radę podołać tak wielkiemu przedsięwzięciu. Podziękowania należą się także dyrektorowi, który nie raz przychodził na próby, aby nas posłuchać i okazać swoje wsparcie.

Czy zdarzały się trudniejsze momenty podczas przygotowań do premiery musicalu?

Najtrudniejsze, wydaje mi się, to były dwa dni przed premierą, kiedy wychodziły na wierzch wszystkie szczegóły, które mamy jeszcze niedopracowane, tutaj gdzieś piosenka nie wychodzi, jakaś scena nie jest do końca dograna… Wiadomo, że dwa dni przed musicalem wszyscy chcieliby żeby wszystko było perfekcyjnie, więc trochę się denerwowaliśmy.

Co sprawiło ci największą trudność?

Najtrudniejsze chyba było połączenie śpiewu i gry aktorskiej. Trzeba chodzić, trzeba tańczyć i jeszcze jednocześnie śpiewać. Kiedy występowaliśmy wcześniej, nie miałam jeszcze tak dużych ról w musicalach, które wystawialiśmy , a na koncertach jednak nie musiałam tak dużo ruszać się na scenie. Trzeba było poćwiczyć nad oddechem- myślę, że to było dla mnie najtrudniejsze.

Występ w musicalu Mamma Mia! nie był twoim debiutem…

Jeśli chodzi o tak ważną rolę, to myślę, że mogłabym stwierdzić, że to był mój debiut, ale jeśli chodzi o występowanie na scenie, to występuję od podstawówki. Od tego czasu jestem związana z muzyką.

Czy swoją przyszłość wiążesz z występami na scenie?

Trudno to określić, bo tak naprawdę nikt nie wie co los przyniesie. Kocham śpiewanie, nie wyobrażam sobie życia bez śpiewania, ale jednak chyba nie wiążę tak ściśle swojej przyszłości z muzyką, to będzie raczej moje hobby.

Dziękuję za rozmowę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sprawa burmistrza Jacka C. ma charakter rozwojowy

Prezydent Szełemej wysoko oceniony w rankingu Newsweeka

Jednoosobowa cela dla 22–latka, który zamordował 10–latkę z Mrowin

Tristone rozpoczęło budowę czwartej już hali produkcyjnej na terenie WSSE

Miejskie Zakończenie Roku Szkolnego

Trzy ważne daty czerwcowe

Kierowcy narzekają i nie przebierają w słowach