MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

O Chopinie i Moniuszce muzycznie

Wiadomości: Wałbrzych
Sobota, 14 sierpnia 2010, 17:38
Aktualizacja: Niedziela, 15 sierpnia 2010, 15:48
Autor: Dominika Krawczyk
Fot. Dominika Krawczyk
Wczorajszy koncert Filharmonii Sudeckiej, był nie lada gratką dla wałbrzyskich melomanów. Nie dość, że mieli oni okazję wysłuchać repertuaru zaczerpniętego z twórczości Stanisława Moniuszki i Fryderyka Chopina, to na dokładkę na scenie pojawiło się dwoje specjalnych gości.

Koncert poprowadził Sławomir Pietras, który w przekorny sposób przedstawił pokrótce historię obu kompozytorów, szukając budzących uśmiech podobieństw pomiędzy nimi.
- Dzisiejszy koncert jest refleksem 48. Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie-Zdroju, gdzie wspaniale zaprezentowali się utalentowani muzycy Filharmonii Sudeckiej - przywitał publiczność Sławomir Pietras. - Żeby nie musieli Państwo jeździć aż do Kudowy, prezentujemy dziś program, którym 3 dni temu tak zachwycali się słuchacze Festiwalu.

Orkiestra rozpoczęła występ Uwerturą do opery „Halka” Stanisława Moniuszki. Wspaniała, liryczna melodia instrumentów smyczkowych, idealnie współgrała z potężnymi dźwiękami wydawanymi przez trębaczy, a całość doskonale uzupełniały bębny i talerze. Po takim wstępie, na scenie pojawiła się laureatka Grand Prix 7. Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki w Warszawie, Eliza Kruszczyńska. Potężny sopran śpiewaczki, już w pierwszych minutach wykonywanej przez nią arii "Ha dzieciątko nam umiera" z IV aktu opery „Halka”, przyprawiło zgromadzonych o dreszcze. Jej wspaniały głos, idealnie współgrał z orkiestrą, zachwycając wałbrzyskich melomanów, którzy nie codziennie mają okazję wysłuchać podobnego wykonania.

Druga część koncertu poświęcona była Chopinowi.
- Fryderyk Chopin jest zaprzeczeniem idei moniuszkowskiej. On już za życia postawił się na równi z wielkimi kompozytorami swojej epoki - wyjaśniał słuchaczom Sławomir Pietras. - Czy mamy wielu geniuszy takich jak Chopin? Nie nam to osądzać - przekonywał.
Tym razem orkiestrze towarzyszył laureat 40. Ogólnopolskiego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie, Grzegorz Niemczuk. Koncert filharmonii był wspaniały, ale uzupełniony o fortepian, przy którym zasiadł ten młody, utalentowany muzyk, sporo zyskał. Już z pierwszymi uderzeniami w klawisze, słuchacze zrozumieli, dlaczego Chopin stworzył tylko pięć takich wspólnych z orkiestrą utworów. Geniusz jego muzyki jest bowiem zaklęty w fortepianie i w tym wypadku reszta instrumentów stanowi tylko blade tło.

Ten, kto przegapił piątkowy koncert, ma jeszcze szansę na jego drugą część „Turniej Tenorów”, który rozpocznie się o godzinie 19.00 w hali spacerowej w Szczawnie-Zdroju. Wstęp, tym razem wolny.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Majówka u Szaniawskiego

Janusz Korwin–Mikke ponownie odwiedził Wałbrzych

Wałbrzych pełen alimenciarzy

Śląska szlachta miedzy Śląskiem a Europą – nowa wystawa w Zamku Książ w Wałbrzychu

Ciekawą wystawę można obejrzeć w Boguszowie–Gorcach

Docenili aktywność kulturalną

Romskie pieśni zabrzmią w Teatrze Zdrojowym

Po co nam Unia?