MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 4 czerwca
im. Franciszka, Karola

Nie będzie pasów, bo się nie opłaca

Wiadomości: Wałbrzych
Sobota, 11 września 2010, 9:01
Aktualizacja: 15:49
Autor: Michał Cisło
Przejście na drugą stronę ulicy w okolicach WOK–u na Białym Kamieniu graniczy niemal z cudem
Fot. Michał Cisło
Coraz więcej kontrowersji wzbudza remontowany odcinek drogi przy ulicy Andersa na Białym Kamieniu. Interweniowały dzieci, pisząc do Prezydenta, interweniowali rodzice, a teraz interweniują pracownicy Wałbrzyskiego Ośrodka Kultury. – Tam nie można przejść! – mówią.

A sprawa sięga pamięcią już do przełomu kwietnia i maja, kiedy to uczniowie z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 2 w Wałbrzychu wzięli udział w projekcie „Baw się i bądź bezpieczny” realizowanym przez organizację UNICEF.

Inicjatywa wzięcia udziału w tym programie wyszła ze strony nauczycieli, którzy poprosili rodziców i dzieci z klas zerowych, aby wskazały w obszarze swojego miejsca zamieszkania i nauczania obszary, które są według nich najbardziej niebezpieczne. Jednogłośnie wybrano fragment drogi od skrzyżowania ulic Andersa i Daszyńskiego do końcówki ulicy Andersa przy Wałbrzyskim Ośrodku Kultury i Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej.
- Dzieci napisały list do Prezydenta Miasta z prośbą, aby w tym miejscu obmalowane zostały pasy i postawione znaki ostrzegawcze, ponieważ kilkunastu naszych uczniów dojeżdża do placówki ze Szczawna i rzeczywiście ten fragment drogi może być dla nich niebezpieczny – mówi jeden z nauczycieli szkoły i jednocześnie pomysłodawca przystąpienia do projektu. – Po jakimś czasie otrzymaliśmy list zwrotny od Prezydenta z podziękowaniem za zainteresowanie i obietnicą, że przekaże tę sprawę dalej.

Dalej, wrzesień

- Nie wiem, jak zapatruje się na całą tę sytuację główny dyrektor WOKu, bo jeszcze nie rozmawiałem z nim na ten temat, ale do mnie coraz częściej dochodzą prośby od rodziców dzieci, które przychodzą do nas na zajęcia, żeby zainterweniować w sprawie braku pasów przy naszym ośrodku – mówi poirytowany Arkadiusz Simm, dyrektor wałbrzyskiego Zespołu Pieśni i Tańca. – Jestem człowiekiem dorosłym i żeby przejść na drugą stronę jezdni, wymuszam pierwszeństwo. Dziecko tego nie zrobi. Nie dość, że jest tam ograniczona widoczność, ponieważ ludzie przyjeżdżają zarówno do nas, jak i do przychodni, parkując auta w każdym wolnym miejscu, to na dodatek jest spore natężenie ruchu i żeby przejść na drugą stronę – trzeba się namęczyć. Przejście jest niewidoczne. Chciałbym się dowiedzieć, do kogo należy ta droga?

Kto za to odpowiada?

Jak udało nam się ustalić, ulica Andersa jest drogą wojewódzką i podlega pod Zarząd Dróg Wojewódzkich. Bogusław Sokołowski, inspektor podlegający pod w/w instytucję i nadzorujący działania na tym odcinku drogi, zapewnia, że wszystko zostanie „uzupełnione” wraz z chwilą zakończenia prac remontowych, czyli pod koniec września lub ewentualnie na początku października.
- Obecnie na ulicy Andersa prowadzone są prace z udziałem ciężkich maszyn. Zrywana jest nawierzchnia, więc malowanie pasów byłoby zupełnie bez sensu. Przy fragmencie wspomnianej jezdni stoją przecież znaki pionowe („Przejście dla pieszych” - przyp. autor), więc znaki poziome są już niepotrzebne. Nic nie szkodzi, że ich tam nie ma, bo i tak uległyby zniszczeniu. Niepotrzebnie wydawać na to pieniądze, to się nie opłaca. Musimy się przemęczyć – mówi.

Dyrektor kontratakuje

- Ja mam do tego pana tylko jedno pytanie: a co się stanie w sytuacji, kiedy, nie daj Boże i nikomu tego nie życzę, któreś z dzieci lub ktoś z dorosłych zostanie poważnie poszkodowany, bo potrącił go samochód? Czy dalej to się nie będzie opłacać? Kto weźmie wtedy odpowiedzialność na siebie? – kończy Arkadiusz Simm.

Czytaj również

Nocny szampan

Zrób sobie test

Wałbrzych otwiera 4 szkoły dziennie

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~edi 11-09-2010 9:28
Dlaczego się nie opłaca?Tam jest przychodnia,kino Zorza niedaleko,okolice przystanków do Szczawna i Wałbrzycha.Jak mają ludzie przemieszczać się na drugą stronę?Qrwa fruwać?Jedyne przejście dla pieszych jest w okolicach skrzyżowania koło zegarmistrza.Czy to wystarcza?Skrajny debilizm! Ruszcie mózgownicami ci,co im się nie opłaca.
~ 11-09-2010 9:31
u nas zawsze wszystko sie nie opłaca ...a fruwac chyba trzeba czas sie uczyc
~XX 11-09-2010 9:48
"Nie będzie pasów, bo się nie opłaca"... ten kto tak twierdzi, powinien jak najszybciej ustąpić ze stanowiska... Podzielam zdanie Pana Simma...chcę dodać, że nawet nie chodzi tutaj o dzieci...ale o wszystkich / całe społeczeństwo.. o różnej sprawności nie tylko ruchowej..../ I starsi wiekiem i młodzi mają takie dysfunkcje, że "na oko" nie widać.../ bo na oko gość w szpitalu zmarł..to w żartach../ Zapomina się o słabowidzących, gdzie wymalowane białe pasy...są wskazaniem do przekroczenia jezdni w miejscu wyznaczonym...Czy to aż tak wiele kosztuje? " Nic nie może wiecznie trwać...co zesłał los...trzeba zwalczyć..." to tyle w tym temacie... Pozdrawiam:)
~ao 11-09-2010 9:55
jeśli szkoda im pieniędzy na białą zebrę- "bo to przecież tyle farby na to pojdzie", to niech namalują dwie linie żółte -tak jak na Piaskowej koło biedronki, gdyż tędy jeżdzą autobusy (objazd)- na styl amerykańskiego przejścia dla pieszych - a wogóle to na Andersa przydałoby sie inne rozwiązanie - bo nawet jak są pasy , to i tak nie można przejść, bo samochody nie chcą puszczać pieszych - może tunel, albo przejscie nad jezdnią?
~ 11-09-2010 10:09
skonczy sie tak,ze w nocy ktos sam namaluje zebre i kropka
~gosc 11-09-2010 12:29
Nie ma kasy na biala farbe, bo przeciez wszystko poszlo na sexi "witacz" kolo palmiarni, ktory wedlug wlodarza kosztowal 120 tys, a wedlug gazety wroclawskiej 400 tys. ot taki maly szczegol.
~ 11-09-2010 20:47
NIE opłaca się bo zaraz ulica będzie remontowana ;) pewnikiem (sarkazm) :(
~N. 11-09-2010 20:49
Ja proponuję panu Kruczkowskiemu aby nauczył się latać, ponieważ on to wszystko nadzoruje... gratuluje jasności umysłu i czekam na jakieś wypadki śmiertelne aby pojęli że jak cos się nie opłaca nie znaczy że nie jest potrzebne.
~Bezstronny obserwator 12-09-2010 13:33
Banda jełopów. Przecież macie teraz czarno na białym, że jednak by się nie opłacało, bo właśnie zdjęto część nawierzchni w tym miejscu i świeżo namalowane pasy szlag by już trafił. Najpierw sami się nauczcie oszczędzać, bo wydawanie cudzej kasy przychodzi wam nad wyraz łatwo. Buraki.
~ja 12-09-2010 15:11
człowieku sam jesteś burakiem! nikt mi nie wmówi, że kupienie najtańszej białej farby jest aż tak kosztowne! lub że ciężko zrobić dwa paski, które będą wskazywały, że w tym miejscu jest przejście dla pieszych! jeżeli jest aż taki problem z zebraniem pieniędzy na to, to sam mogę zapłacić. a wszystko po to, żeby jak będę przejeżdżał któregoś dnia tamtędy, to żeby mi dziecko nie wleciało pod koła.
~edi 12-09-2010 17:41
@ja Ja się dokładam,a nawet sam pomaluję. Znaki pionowe nie każdy widzi,a na ziemi jak są pomalowane,jest bezpieczniej i są bardziej widoczne.
~Bezstronny obserwator 12-09-2010 19:20
Jak jesteś takim dobrym tatusiem, to naucz dzieciaka przechodzić w miejscu do tego przeznaczonym. Tak pierniczysz, jakbyś mieszkał akurat naprzeciw WOK-u. Na pewno mieszkasz w zupełnie innym miejscu i dzieciak może spokojnie przejść przez ulicę 100 metrów bliżej lub dalej i nic się nie stanie. Poza tym, buraku, masz także w tym miejscu znak pionowy, który poniekąd sprawę załatwia. Coś się uparł na pasy, kiedy akurat zrywają nawierzchnię? Na piasku mają malować? Co za żenujące widowisko w wykonaniu buraków, Boże.
~ja 12-09-2010 19:29
skąd Ty się w ogóle wziąłeś? te teksty... żenada. ale wracając do meritum - jeżeli pokażesz mi przejście dla pieszych w okolicach woku z namalowanymi pasami i podeślesz zdjęcie - przyznam Ci rację. a tak się składa, że z własnej ciekawości to dzisiaj sprawdzałem i NIE MA ani w odległości 100, ani nawet 700 metrów pasów w pobliżu. więc... skończ. są tylko na tzw. mijance, tuż przy skrzyżowaniu, a następne... w szczawnie. pozdrawiam, buraku.
~do bezstronny obserwator 12-09-2010 22:23
ty jestes zdrowo poczesany,ale to wina rodziców nie twoja....moze ci sie jeszcze jakos zycie poukłada,musisz miec nadzieje
~do bezstronnego obserwatora 13-09-2010 8:02
Jedyne namalowane przejście dla pieszych na jezdni było koło zegarmistrza przed kinem Zorza.Następne jest dopiero w Szczawnie-Zdroju przed przystankami.Parodią było by,żeby tam zapierniczać,jak się jest koło WOK-u,żeby przejść przez jezdnię.Niezapominaj,że kierowcy mają głęboko w duuupie znaki pionowe,dotyczące przejścia.Zatrzymują się jedyniena przejściach dla pieszych ,ale namalowanych na ulicy.Dzieci nie muszaą znać się na znakach pionowych.Wystarczy,że wiedzą,że mają przechodzić przez ulicę po pasach!!! Tu Bóg Ci nie pomoże,tylko zdrowe myślenie.Po drugie,nie powinno nikogo obchodzić,gdzie kto mieszka.Pasy maja tam być i bez żadnej dyskusji. Zmienisz zdanie,jak Ci w duupę wjedzie jakiś poj.... kierowca,bo nie dostrzeże znaku pionowego-przejście dla pieszych.
~aaa 13-09-2010 11:13
brawo dla mojego przedmówcy! masz piwo ;]
~krzyś 13-09-2010 20:02
drodzy moi nie ma żadnej wymówki dla braku pasów przejścia dla pieszych w miejscu gdzie to przechodzenie jest niezbędne tzn do placówki oświatowej jak szkoła czy naprzykład dom kultury czy osrodek zdrowia gdzie mogą przchodzic dzieci i osoby starsze oraz niepełnosprawni nikt z tych osób nie będzie rozgladał sie za przejściem o sto czy dwieście metrów dalej . to jest kwestia bezpieczeństwa a na bezpieczenstwie nie można oszcządzać . Tak samo błędrem było zlikwidowanie przejścia i zabranie stoperów z przed szkoły nr 2 i 17 na sąbiecinie bo dalej jest rzejście i światła a dzieci dalej przechodzą na szage to jest absurd z którym należy walczyc i to stanowczo .
~hej 14-09-2010 16:27
przecież jest tam znak, który kierowcy doskonale widzą! przejście jest oznaczone znakiem widocznym z daleka. Jezdnia w tym miejscu jest zrywana to co mają pasy namalować na piachu i kamieniach? nie wymyślajcie problemów ludzie! :)
~hej 14-09-2010 16:29
zapomniałem dodać, że w artykule jest wyraźnie napisane... Po zakończeniu remontu będzie i znak i pasy.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jak wygląda sytuacja miejskich spółek – Aqua Zdrój dołuje

Pasja nauczania

Langer kontra Szwajgier – czy sprawa trafi do Prokuratury?

Objazdowe święto

Zabiegają o przyjazd prezydenta