MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Na własnym parkiecie KK Promet Wałbrzych gromi rywali

Wiadomości: Wałbrzych
Sobota, 15 października 2011, 18:22
Aktualizacja: 20:15
Autor: Sven
Fot. Sven
W drugim meczu na własnym parkiecie KK Promet Wałbrzych rozbił rywali z Wrocławia.

Tylko przez pierwsze trzy minuty meczu można było mówić o wyrównanej grze. Wtedy na tablicy widniał wynik 2 : 1 dla wałbrzyszan. Jednak z minuty na minutę koszykarze Prometu zaczęli zwiększać przewagę, której nie oddali już do końca.

Pierwsza kwarta zakończyła się zwycięstwem podopiecznych duetu Smaglińska / Młynarski 18 : 9. Druga część meczu toczyła się według podobnego scenariusza, co pierwsza, czyli pod dyktando wałbrzyszan, którzy dołożyli 19 punktów, a koszykarze UKS Gimbasket Wrocław tylko 8 i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 37 :17 dla KK Promet Wałbrzych.

W tym okresie ujawniły się przeciwstawne trenerskie charaktery. Mimo korzystnego wyniku Mieczysław Młynarski ostro strofował swoich zawodników za wszystkie możliwe błędy. Z kolei Robert Kościuk, były bardzo dobry zawodnik Śląska Wrocław, spokojnie tłumaczył i podpowiadał swoim graczom, jak mają grać.

Druga połowa meczu, to gra do jednego kosza. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 33 do 12, a czwarta 23 do 6. Cały mecz zakończył się miażdżącą przewagą wałbrzyszan 93 do 35. pamiętać jednak trzeba, że byli to, podobnie jak koszykarze JKKS Górnik Wałbrzych, juniorzy.

Punkty dla KK Promet zdobyli: Mariusz Karwik – 23, Jakub Kołodziej – 16, Maciej Łabiak – 15, Mateusz Maślak – 11, Bartłomiej Ratajczak – 10, Przemysław Olszewski i Michał Borzemski po 6, Paweł Kalicki – 4 i Daniel Małochleb – 2.

Najwięcej dla UKS Gimbasket Wrocław: Przemysław Wrona – 13 i Maciej Kościuk – 9.

Czytaj również

Nietuzinkowa postać

Porażka z Zastalem

Niepewny los basenu

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~numero uno 16-10-2011 20:20
dawać chłopy! szału nie było ale ważne że pewna wygrana! następny WKS!
~numero 68 16-10-2011 22:09
doping na was działa - dopingujmy zatem w końcu KK to wałbrzyskie chłopy :)
~Olek 17-10-2011 8:47
A skąd w nazwie klubu Promet?
~Do Olka 17-10-2011 17:49
od Prometeusza greckiego boga, który niósł światło...i trzeba nim oświetlić miasto, bo niejaki Roman L. z mroku się już wyłonił...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Większość za rządzącymi

Juniorzy z wygraną

Wyraźnie na PiS

Dwie niepokonane

Ciężki początek