MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Marian Szeja – osobowość z pasją

Wiadomości: Wałbrzych
Czwartek, 27 października 2011, 6:41
Aktualizacja: 13:12
Autor: Sven
Fot. Sven
Po raz siódmy w Przychodni Piaskowa Góra odbyło się spotkanie z cyklu „Osobowość z pasją”. Tym razem o swojej karierze piłkarskiej opowiadał Marian Szeja.

Choć urodził się w Siemianowicach Śląskich, a w lidze zadebiutował w Unii Kędzierzyn, to jednak większość życia związał z Wałbrzychem oraz, jak wielu wałbrzyszan, z Francją.

Marian Szeja przez blisko półtorej godziny opowiadał o swojej piłkarskiej karierze i życiu po jej zakończeniu. Wspominał przyjaciół z boisk polskich i francuskich i o tym, jak te przyjaźnie pomogły mu po zakończeniu kariery.

Jedna z takich dramatycznych sytuacji dotyczyła czasów trenerskich, kiedy Marian Szeja jeździł do Auxerre, by trenować bramkarzy miejscowej drużyny. W czasie treningu zwichnął nogę. Kontuzja nie wyglądała dramatycznie. Wszystko w końcu „rozeszło się po kościach”. Wróciło jednak po dwóch latach. Groziła mu amputacja nogi, którą zapowiadali wałbrzyscy lekarze. Guy Roux, który był trenerem Mariana Szei natychmiast kazał mu przyjechać do Francji. Kilkumiesięczne leczenie i dwie operacje uratowały naszego bramkarza od amputacji nogi.

W reprezentacji Polski zagrał kilka spektakularnych meczy. Jednym z nich jest choćby spotkanie z Brazylią na słynnej Maracanie: - Na trybunach było ponad 192 tysiące widzów, niczego nie słyszeliśmy, pokazywaliśmy sobie na migi, co mamy robić na boisku. Mecz przegraliśmy 2 : 1, ale mam satysfakcję, że mimo kilku prób, bramki mi nie strzelił Pele.

Marian Szeja był drugim bramkarzem naszej reprezentacji na igrzyskach olimpijskich w Monachium w 1972 roku. Nie zagrał ani minuty, bo w bramce świetnie spisywał się Hubert Kostka. Nie dostał też medalu. Dopiero po kilku latach otrzymał złoty medal olimpijski.

Marian Szeja wciąż pozostaje w pamięci kibiców jako znakomity bramkarz Thoreza, a potem Zagłębia Wałbrzych. Od jego ostatniego meczu w barwach Zagłębia minęło już prawie 40 lat, a od zakończenia kariery w Auxerre ponad 30.

Wszystkiego dobrego Panie Marianie.

Czytaj również

Coś dla zdrowia

Żywot Mariana

Bluszcz na Ratuszu

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~Boleslaw Brzuchacz 27-10-2011 9:54
Wspaniały piłkarz ..Pozdrawiam z Podzamcza .Bolesław.
~Andrzej 27-10-2011 9:57
Paqnie Marianie wszystkiego najlepszego i dzięki za wspaniałe chwile jakie spedzilem na stadionach THoreza i Zagłębia przed wielu laty .
~Thorez 27-10-2011 13:30
Honorowe Obywatelstwo Miasta Wałbrzycha należy się Panu, jak mało komu. Wielki szacunek dla Pana.
~maniek123 27-10-2011 15:47
wnuczke ma Pan Marian fajna:)
radgost 27-10-2011 22:10
kibicowalo sie kiedys panie Marianie ,wspaniałe mecze wapaniały sportowiec .Pozdrawiam 100lat

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Koalicja zmobilizowana

Powstaną trasy

Pytania do polityków

Kreatywni seniorzy

Zrezygnujcie z plastiku!