MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

II liga piłkarska: Energetyk ROW Rybnik – Górnik Wałbrzych 2–0

Wiadomości: Rybnik
Środa, 12 października 2011, 18:02
Aktualizacja: Czwartek, 13 października 2011, 15:35
Autor: PAW
Fot. PAW
Niestety, niepowodzeniem zakończył się wyjazd wałbrzyskiego Górnika do Rybnika. Nasi ulegli miejscowemu Energetykowi 0–2.

Wałbrzyszanie jechali do Rybnika w roli faworyta, bowiem podopieczni Roberta Bubnowicza w czterech ostatnich meczach zdołali wywalczyć aż 10 punktów, dzięki czemu znacznie poprawili lokatę w tabeli. Energetyk ROW dotychczas zawodził i wyprzedzał w tabeli jedynie Czarnych Żagań.

Początkowe minuty przebiegały pod dyktando miejscowych, którym bardzo zależało na odniesieniu korzystnego rezultatu, ale nasi szczęśliwie się bronili. W kilku sytuacjach gospodarze marnowali dogodne sytuacje do zdobycia goli, a w innych skutecznie interweniowała defensywa Górnika. Po około 30 minutach przebudzili się wreszcie biało-niebiescy, którzy zaczęli coraz poważniej zagrażać bramce Rybnika. Efektem tego był rzut karny wywalczony przez Daniela Zinke. Do piłki podszedł Marcin Morawski, ale zazwyczaj niezawodny egzekutor karnych, tym razem się pomylił i bramkarz Energetyka nie miał problemów z obroną tego strzału.

W drugiej odsłonie gracze Energetyka uwierzyli, że to spotkanie mogą wygrać i zaatakowali z jeszcze większym impetem. Mimo tego zaangażowania, akcji bramkowych z obu stron było jak na lekarstwo. W 71. minucie gospodarze wreszcie dopięli swego i po strzale Jarosława Wieczorka wyszli na prowadzenie. Podrażnieni wałbrzyszanie rzucili się do odrabiania strat. Górnik atakował niemal do ostatniego gwizdka sędziego, lecz nie przyniosły te ataki spodziewanych efektów. Na domiar złego już w doliczonym czasie gry jedna z kontr miejscowych zakończyła się zdobyciem przez nich gola. Tym razem na listę strzelców wpisał się Rafał Andraszak

Energetyk ROW Rybnik - Górnik Wałbrzych 2-0 (0-0)

Czytaj również

Zmieniają Wałbrzych

Namawiają do przyjścia

Piłkarska klasa A: Orzeł o krok od awansu

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~bialoniebieski 12-10-2011 21:30
Jak pisałem dwa dni temu, że nic się nie stało, to mnie jakiś pędrak zbeształ. Powtórzę więc jeszcze raz: nic się nie stało Górniku nic się nie stało :)
~Kosz 12-10-2011 21:32
Wieczorek strzelił samobója ?!
~rozbawiony 13-10-2011 0:22
przegrać z drużyna spadkowicza nieudacznika wieczorka to jak przewrócic sie na prostej drodze:):) najwieksza parówa trenerska ograła nasz zespół szkoda:(
~wesołek 13-10-2011 10:45
No i wreszcie czarne pazury straciły gola w doliczonym czasie gry. Karta się odwróciła. Na dodatek żelowiec o nietuzinkowej urodzie nie strzelił karnego, ojojojojojoj.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

MKS w odbudowie

Co z "Górnikiem"?

Medyk na początek

Kibice zaprotestują

Krzewy zamiast drzew