MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

I liga koszykówki mężczyzn: Sensacyjna wygrana Górnika w Łańcucie

Wiadomości: Łańcut
Niedziela, 27 stycznia 2019, 9:29
Aktualizacja: Poniedziałek, 28 stycznia 2019, 8:36
Autor: PAW
Fot. red
Nasi koszykarze jechali do Łańcuta na mecz z liderującym Sokołem skazywani na porażkę. Pokazali jednak górniczy charakter i pokonali rywala na jego parkiecie 74–68.

Mecz zwłaszcza w defensywie dobrze zaczęli wałbrzyszanie. Podopieczni Marcina Radomskiego grali agresywnie, a zaskoczeni taką postawą biało-niebieskich gracze lidera mylili się nawet w dogodnych sytuacjach. Po 7 minutach i skutecznej grze Małeckiego prowadziliśmy 11-3. Gospodarze starali się odwrócić niekorzystny trend, ale po 10 minutach to nasi prowadzili 19-9.

Początkowe minuty drugiej kwarty to spokojna gra wałbrzyszan i dobry fragment Jakuba Dera. Górnik utrzymywał bezpieczny dystans nad przeciwnikiem i w 15. minucie prowadził 27-14. Później jednak nastąpił lepszy okres gry miejscowych, którzy zdobyli 8 punktów z rzędu i zrobiło się 22-27. Biało-niebiescy jednak przetrzymali ten trudny czas i utrzymali niewielką przewagę na koniec kwarty (33-36).

W trzeciej kwarcie nadal w naszym zespole imponowała szczelna defensywa i spokój w akcjach ofensywnych. Sokół nie bardzo miał pomysł na to, jak przełamać wałbrzyską ekipę. W 22. minucie po celnej trójce Kruszczyńskiego znów zbudowaliśmy odpowiednią przewagę (34-43). Kolejne minuty to skuteczne akcje Niedźwiedzkiego i Małeckiego i wciąż utrzymywana przewaga nad rywalem. Po skutecznej akcji Kulikowskiego gospodarze zbliżyli się do wałbrzyszan w 27. minucie na trzy punkty (46-49), ale nasi nie zrazili się tym faktem i po 30 minutach prowadziliśmy 59-52.

Ostatnia kwarta byłą emocjonująca. Sokół postawił wszystko na jedną kartę i gdy za trzy punkty trafił Małgorzaciak i na tablicy widniał wynik 60-64, a do końca pozostawało jeszcze 5 minut, można było się spodziewać dramatycznej końcówki. W tym momencie sprawy w swoje ręce wziął kapitan. Rafał Glapiński trafił rzuty wolne oraz zaliczył celną trójkę i było 71-62 dla Górnika na 3 minuty przed końcem. Sokół poderwał się jeszcze raz do lotu, ale wystarczyło to tylko na zniwelowanie strat, ale ostatecznie Górnik wygrał w jaskini lwa 74-68.

Statystyki: Wałbrzyszanie mieli dobrą skuteczność w rzutach za dwa (21/36 - 58,3 procent). Wygraliśmy 35-31 walkę na deskach. Piotr Niedźwiedzki zanotował kolejny mecz double-double (19 punktów i 10 zbiórek). Z 88 procentową skutecznością z gry trafiał Grzegorz Małecki 8/9 rzutów.

Sokół Łańcut - Górnik Wałbrzych 68-74 (9-19, 24-17, 19-23, 16-15)

Górnik: Niedźwiedzki 19 (10 zbiórek), Małecki 17, Wróbel 10 (8 zbiórek), Der 8, Glapiński 8, Kruszczyński 7, Krzywdziński 4, Durski 1, Ratajczak 0, Spała 0.

Twoja reakcja na artykuł?

31
89%
Cieszy
0
0%
Dziwi
1
3%
Nudzi
2
6%
Smuci
1
3%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Nietypowy pożar

Radni będą głosować w sprawie referendum

Kuchciński nie zaszkodził

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~Adi 27-01-2019 12:30
Brawo dzieki za wygraną
~ 27-01-2019 14:27
Brawo za wygraną tylko zastanawiam się co ten sokół robi na pierwszym miejscu no chyba że im mecz nie wyszedł.
~fan kina 27-01-2019 16:45
Ja jestem uczciwy. Zapłacili za 3-0, będzie 3-0
~Zosia 28-01-2019 16:54
Nie ma górnika
~Asia 28-01-2019 20:55
Nie ma bezzebnych pazurow
~kiki 28-01-2019 21:27
nu da da, niet szachtara niet

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wygrana z Izraelem

Użądliła ją pszczoła

Grają dobrze

Kładka – duże wrażenie

Wymagający rywale