MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Ekstraliga piłkarska kobiet: Remis z Mistrzem Polski

Wiadomości: Wałbrzych
Czwartek, 19 kwietnia 2018, 11:29
Aktualizacja: Piątek, 20 kwietnia 2018, 6:41
Autor: JAZ
Fot. JAZ
Rzadko zdarza się w Wałbrzychu mecz, w którym Mistrz Polski rywalizuje z miejscową drużyną w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tym razem do Wałbrzycha przyjechał Medyk Konin, który broni tytułu mistrzowskiego w ekstralidze kobiet.

Silnie zmotywowana oraz bardzo dobrze taktycznie ustawiona drużyna AZS PWSZ Wałbrzych pokazała już od pierwszych minut spotkania, że jest zespołem groźnym i należy obawiać się jej możliwości.

Roztropne rozegranie piłki w środku pola sprawiło, że w zaledwie 120 sekund gospodarze mogli zdobyć kilka bramek. Po jednym z dośrodkowań z rzutu rożnego piłka trafiła wprost na głowę Marcjanny Zawadzkiej, która z 5 metrów uderzyła piłkę precyzyjnie tuż obok bezradnie interweniującej bramkarki. W kolejnych minutach gra wałbrzyskiego zespołu nabiera rozmachu. Doskonale prowadzona drużyna przez Rozmus i Rapacką stwarzała sobie wyborne sytuacje do zdobycia bramki. Niestety, brakowało dokładności, odrobiny wyrachowania i skuteczności pod bramką rywala. Z tego powodu do przerwy AZS PWSZ Wałbrzych prowadził zaledwie 1:0.

Po zmianie stron Medyk próbował szybko odrobić straty. Zawodniczki Romana Jaszczaka rzuciły się do frontalnego ataku. Momentami przewaga zespołu gości była na tyle duża, by można było obawiać się o wynik. Groźne ataki zatrzymywała jednak, dobrze tego dysponowana, linia obrony gospodarzy. A gdy już dochodziło do sytuacji strzeleckich, bardzo dobrze broniła Klimek. Po kilku dobrych interwencjach bramkarki wałbrzyskiego zespołu, jej koleżanki śmielej zaatakowały, tworząc sobie kilka bardzo groźnych sytuacji, po których wydawało się, że piłka wpadnie do bramki. Po strzałach Rapackiej i Dereń futbolówka mijała bramkę Medyka zaledwie o centymetry.

Niestety, w myśl zasady, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, drużyna gości w 60. minucie, przeprowadziła jedną jedyną akcję, po której udało im się zmieścić piłkę w siatce. Precyzyjnym strzałem z 16 metrów popisała się Chudzik. Od tego momentu mecz się wyrównał. Nie brakowało walki, brakowało jednak sytuacji bramkowych. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów i po bardzo dobrej pierwszej połowie w wykonaniu gospodarzy oraz przyzwoitej drugiej części meczu, pozostaje duży niedosyt, że w Wałbrzychu zostanie zaledwie 1 punkt. Akademiczki swoją postawą, w opinii widzów, w pełni zasłużyły na zwycięstwo.

AZS PWSZ Wałbrzych – Medyk Konin 1:1 (1:0)

Bramki: Marcjanna Zawadzka 2’ – Natalia Chudzik 63’

AZS PWSZ: Klimek, Szewczuk (81’ Kędzierska), Zawadzka, Mesjasz, Aszkiełowicz, Głąb (66’ Gradecka), Siwińska, Ratajczak, Rozmus (90’ Maciukiewicz), Rapacka (80’ Rędzia), Dereń (85’ Pluta)

Medyk: Dolan, Olejniczak, Sławczewa, Sałata, Zając, Balcerzak, Pakulska, Iwaniszyn (75’ Łasicka), Kaletka (80’ Majda), Chudzik, Gawrońska.

Czytaj również

Zakaz wstępu do lasów

Piłkarze zaczną później

Górnik się wzmacnia

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Ja 19-04-2018 11:38
Golll
~wal 19-04-2018 15:43
Ciekawi mnie czy ten cały AZS poradziłby sobie np. Czarnymi,Podgórzem czy inną podwórkową drużyną tej klasy?
~ja 20-04-2018 7:36
Poziom AZS jest na poziomie - trampkarz/junior młodszy Górnika - tak więc z seniorami podwórkowych drużyn bez szans.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Mniej pasażerów w autobusach

100 lat Panie Włodku!

Pokonali wicelidera

Lokalna tarcza

Raport prezydenta