MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Poniedziałek, 21 września
im. Jonasza, Mateusza

DIOZ przeniesie się do nas?

Wiadomości: Wałbrzych/REGION
Piątek, 14 sierpnia 2020, 12:23
Aktualizacja: Niedziela, 16 sierpnia 2020, 8:41
Autor: red
Fot. DIOZ
W nocy z czwartku na piątek doszło do brutalnego mordu koziołka w Ośrodku Ochrony i Ratownictwa Zwierząt DIOZ – Pałac w Dziwiszowie.

Każdy, kto do nas przyjeżdżał wiedział, że Kozik to jeden z naszych ulubionych podopiecznych - na dniach miał zostać wykastrowany i trafić do nowego domu do Stajni Parkitnych w Kowarach.

Kozik trafił jednak za tęczowy most... Jakaś ludzka …….z chirurgiczną precyzją odcięła mu głowę ostrym narzędziem. Patolog dokonujący oględzin rany potwierdził ponad wszelką wątpliwość, że zwierzę zostało zamordowane przez człowieka. W miejscu znalezienia zwłok nie było śladów krwi, jak również głowy. Obroża, w której nasz Kozik na co dzień chodził, znajdowała się 100 m od zwłok. Kozi łeb stał się trofeum dla sadysty, ponieważ to zapewnie na nim znajdowały się odciski palców mordercy. Zwłoki zostały przewleczone z nieznanego miejsca i porzucone w pałacowym parku.

Niestety nie jest to pierwsza przykra sytuacja, która spotyka nas w Pałacu w Dziwiszowie, w którym jesteśmy od czerwca. Permanentnie ktoś rozcina nam ogrodzenie, niszczy pastuchy na pastwiskach, wypuszcza zwierzęta, by biegały po całej wsi, uszkadza instalację wodną i energetyczną. W dzierżawionym obiekcie nie mamy również spokoju za sprawą poczynań poprzedniej zarządcy Pałacu - Krystyny K. Kilka lat temu zlicytowana przez komornika kobieta otrzymała prawo do zamieszkiwania w pałacu. Prowadziła tu pseudostajnię. Obecnie na każdym kroku próbuje utrudnić nam funkcjonowanie, gdy przyjeżdża raz na jakiś czas ze szpitala. W chwili zabójstwa Kozika nie było jej na miejscu.

Z uwagi na to, że Ośrodek Ochrony i Ratownictwa Zwierząt przestał być ostoją dla ratowanych zwierząt, a kaźnią dla naszych braci mniejszych, postanowiliśmy opuścić to miejsce. Bardzo obawiamy się o życie wszystkich naszych podopiecznych - nie wiemy, czy jutro jakiś pies nie zostanie otruty, krowa zaszlachtowana, czy koza zakatowana przez sadystę.

W lutym tego roku rozpoczęliśmy zbiórkę na stworzenie azylu dla odbieranych od oprawców zwierząt. Dzięki Waszemu wsparciu udało się nam uzbierać 100.000 zł na zakup gospodarstwa w Pasieczniku. Okoliczności losu sprawiły, że trafiliśmy do Dziwiszowa, a zbiórka na naszą własną ostoję stanęła w miejscu - mieliśmy nadzieję, że będziemy tu dłużej...

Od dzisiaj wznawiamy zbiórkę na ośrodek - co prawda nie będziemy prowadzić go już w Pasieczniku, ponieważ sprzedawcy wstrzymali sprzedaż nieruchomości z uwagi na sprawy rodzinne. Znaleźliśmy jednak inną nieruchomość, położoną pomiędzy Wałbrzychem a Świdnicą. Jej koszt wynosi 475.000 zł. Z tego względu, że uzbieraliśmy już 100.000 zł, to do uzbierania pozostało nam 375.000 zł.

Liczymy, że z Waszą pomocą uda się nam osiągnąć ten cel. Na ten moment obawiamy się o życie i zdrowie naszych podopiecznych, którzy codziennie mogą tracić życie przez działania sadystycznych oprawców. Nie mamy wyjścia - do czasu uzbierania środków musimy tu pozostać, pomimo, że obawa o zwierzęta jest ogromna.

Tym razem nie prosimy Was o pomoc, a błagamy! Wierzymy, że z Waszym wsparciem uda się nam opuścić to straszne miejsce. Darowizny na zakup oazy spokoju można przekazać poprzez:

zbiórkę internetową - https://www.ratujemyzwierzaki.pl/sanktuarium-dla-zwierzat

przelew tradycyjny - mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761
w tytule: ośrodek dla zwierząt
PayPal - sekretariat@dolnoslaski-ioz.pl

Źródło: Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
1
10%
Smuci
2
20%
Złości
7
70%
Przeraża

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Prezent od doktora

Szczęśliwy finał poszukiwań

Uciążliwości jeszcze potrwają

Squash Warszawa – 3 najważniejsze informacje

Kilka słów o wsparciu dla Wałbrzycha

30 drzew na 30–lecie

Materac 100x200 Hilding Anders – dla kogo będzie optymalnym wyborem?

Wychowankowie w Żaganiu