MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dariusz Michalczewski w Głuszycy

Wiadomości: REGION, Głuszyca
Poniedziałek, 4 lipca 2016, 6:45
Aktualizacja: 21:05
Autor: red.
Fot. red.
W minioną sobotę w sali widowiskowej głuszyckiego Centrum Kultury MBP odbyło się spotkanie z Dariuszem Michalczewskim.

Pochodzący z Gdańska bokser - Dariusz "Tiger" Michalczewski to były Mistrz Świata zawodowców federacji WBO, WBA, IBF w kategorii półciężkiej, federacji WBO w kategorii junior ciężkiej i Mistrz Europy amatorów w kategorii półciężkiej. Na zawodowym ringu wygrał 48 walk, przegrywając zaledwie 2 i żadnej nie remisując. W roku 2002 federacja WBO ogłosiła Dariusza Michalczewskiego Championem Wszechczasów. Karierę bokserską zakończył w 2005 roku, ale nie rozstał się ze sportem. Obecnie jako promotor boksu i szkoleniowiec pomaga młodym pięściarzom w rozwijaniu kariery. Bierze też aktywny udział w wielu konferencjach, spotkaniach, programach telewizyjnych i akcjach charytatywnych.

O okolicznościach przyjazdu Dariusza Michalczewskiego do Głuszycy mówił burmistrz Roman Głód:

- To jest tak naprawdę długa historia. Historia jednego z Głuszyczan - Romualda Szmidta, który przez wiele lat boksował z Darkiem Michalczewskim. Ta znajomość przełożyła się na to, że Dariusz Michalczewski od piątku przebywa w Głuszycy. Pokazujemy mu cały region, wszystkie atrakcje turystyczne które mamy. Z informacji które posiadam wynika, że jest tym terenem zauroczony.

Podczas kilkudniowego pobytu w Głuszycy Dariusz Michalczewski spotkał się z burmistrzem miasta, Romanem Głodem, wziął udział w prezentacji produktów firmy TIGER Speed w restauracji "Gościniec Sudecki", odwiedził Osówkę, dopingował zawodników Półmaratonu Szlakiem Kompleksu Riese a w sobotnie popołudnie spotkał się z mieszkańcami Głuszycy i przyjezdnymi gośćmi w sali widowiskowej Centrum Kultury MBP w Głuszycy, aby opowiedzieć między innymi o swojej karierze sportowej i życiu prywatnym. Dariusz Michalczewski po zakończonym spotkaniu rozdawał swoim fanom autografy. Każdy mógł sobie też zrobić zdjęcie z Mistrzem.

Pobyt w Głuszycy Dariusz "Tiger" Michalczewski podsumował następująco:

- Najbardziej utkwiła mi w pamięci przyjazna atmosfera. Spotykam się z wieloma ludźmi w wielu miastach, ale tak jak tu zostałem ciepło przyjęty to się rzadko zdarza. Mówię szczerze, to nie jest tak, że mówię to każdemu, rzadko kiedy to mówię. Ta przyjemna atmosfera jest niesamowita. Wydaje mi się, jakbym znał tu wszystkich, jakby to byli moi sąsiedzi. Byłem tu w kilku miejscach. Największe wrażenie zrobiła na mnie Osówka. To jest coś niesamowitego. Dla tych miejsc wrócę tu jeszcze raz, chcę to pokazać dzieciom.

Czytaj również

Wałbrzych aktywnie uczestniczy w projekcie szczepień przeciwko rakowi szyjki macicy

Po co nam Unia?

Jest w czym wybierać

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~żul 14-07-2016 8:05
Niektórzy zarzucają Darkowi emigrację do Niemiec,a ja twierdzę,że zawsze utożsamiał się z Polską.Najgorszą emigracyjną laurkę wystawiam Miro Klose,wszystko co polskie było i jest dla niego obce.Wszystkiego najgorszego Herr Klose...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

"Dziki bieg" po raz drugi

Bili go butelką i metalową rurką

Pielęgniarki Sanatoriów Dolnośląskich otrzymały "Złote Czepki"

Obchody zakończenia wojny odbyły się w Walimiu

"Czytająca ławeczka" pod Atlantami