MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 9 lipca
im. Sylwii, Weroniki

Charakterystyka biedaszybnika

Wiadomości: Wałbrzych
Poniedziałek, 1 czerwca 2009, 23:55
Aktualizacja: 0:12
Autor: JB
Fot. JB
– Mam 27 lat, troje dzieci i w sumie to nigdzie nie pracowałem dłużej niż pół roku. Moja też nie robi, nie ma szkoły, to i pracy nie ma. Poza tym, jak by poszła do roboty, to, co ja bym z dzieciakami zrobił? Życie to nie je bajka! (śmiech)

Sylwek to młody chłopak o czarnej od węgla twarzy. Sam przyznaje, że po pracy nie myje się często, bo i po co, skoro od rana znów musi „tyrać” w lesie. Na pytanie, czy rodzinie to nie przeszkadza, trochę się irytuje i nerwowo śmieje. Sylwek, odkąd pamięta, miał trudne życie.

– Mama jest kochana, kiedy trzeba, zawsze rękę wyciągnie, nie tylko do mnie, ale do każdego. Za to ojciec, to zwykły pijaczyna, tylko chleje i nic nie robi. Nerki by sprzedał za jabola. Ja też piję, ale okazyjnie, z kumplami. Na dziurze trzeba być trzeźwym. Mało to tragedii było?

Koniu, bo taki ma pseudonim Sylwek, nie lubi swojej pracy. Aczkolwiek twierdzi, że nawet praca na biedaszybach ma swoje zalety. – Do roboty wstaję, jak się obudzę. Nikt mi nie każe się spieszyć. Kończę jak mi się chce, ale swoje trzeba zrobić, bo nie będzie nawet na chleb. No i nikt ci nad łbem nie gdera!

Sylwek do tej pory pracował na budowie i w zieleni miejskiej (1 dzień!), był też stróżem nocny, jednak miejsc pracy było tyle, że nie jest w stanie sobie teraz wszystkich przypomnieć. Najmilej wspomina okres, kiedy był w wojsku, dużo o tym opowiada. Obecnie, oprócz kopania węgla, od czasu do czasu jeździ „na węglu” z towarem. – Prawo jazy?! Po co? Żeby mi mendy zabrały?

Chłopak nie marzył o byciu „górnikiem”. Jak był małym chłopcem, to chciał być kolejarzem i podróżować za darmo po Polsce. Marzenie się jednak nie ziściło. Do dziś nie widział Krakowa, Warszawy, Bałtyku. Jedyne miasto, jakie udało mu się zobaczyć, to Wrocław, a w nim ZOO. – To było jakieś, niech pomyślę… tak ze dwanaście lat temu.

Sylwek nie interesuje się polityką, nie chce się denerwować. – Te gadające głowy, nic nie robią tylko gadają. A my tu koniec z końcem ledwo wiążemy. Na pytanie, czy wybiera się na wybory do Parlamentu Europejskiego, odpowiada: - Na te darmozjady zakłamane na pewno nie będę głosował!

Czytaj również

Czy strażnicy zerwali plakaty wyborcze?

Przyjedzie Duda

Zatrzymać w służbie

Komentarze (3) Dodaj komentarz

piipi 2-06-2009 0:30
Ludzie ..ktorzy pozbawieni sa dyscypliny umieraja juz..za zycia.
piipi 2-06-2009 0:34
Smutni ..sa ludzie,ktorzy zgubili kluczyk do szczescia !
~ 2-06-2009 18:01
Napisał Piipi z Wrocławia...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Śmieci skrzydeł nie mają

Ciągnikiem na promilach

Miasto broni strażników

IV LO najlepsze

Sprzedał sprzęt, którego nie miał