MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Cenne pamiątki wróciły do Zamku Książ

Wiadomości: Wałbrzych
Czwartek, 1 września 2016, 6:50
Autor: red
Fot. Zamek Książ
Zamek Książ odzyskał kolejne świadectwa swojej historii.

Zaledwie kilka lata temu, nieświadomy znaczenia swoich korzeni, Rolf Kranz, zapukał do pokoju książańskiego Działu Turystyki i Kultury. Chwilę później dowiedział się, jak ważny był jego pradziadek Karl Johannes Endemann, zamkowy nauczyciel i bibliotekarz z przełomu XIX i XX wieku.

Wydawać by się mogło, że pracownik zamkowy nie powinien budzić aż takich emocji. Endemann zarządzał jednak jedną z największych prywatnych bibliotek ówczesnych czasów, w której znajdowało się ponad 65 tys. woluminów. Nic zresztą dziwnego, skoro rodzina von Hochberg tworzyła ją właściwie od początku XVIII wieku i znaleźć tam można było wiele bezcennych dzieł m.in. starodruki dot. historii Śląska, unikatowy zbiór rękopisów czy wiele książek z XVI i XVII wieku („uznanych za historyczne rarytasy” wg Rosyjskiego Centrum Zachowania i Badania Nowych Dokumentów Historycznych) . Tym bardziej dramatyczne są podania o paleniu i wywożeniu tych dzieł po II wojnie światowej z zamku.

Dzięki dostępowi do tych ogromnych zasobów, Karl Johannes Endemann jest dzisiaj znany również jako autor jednej z najważniejszych publikacji o historii Książa pt. „Darstellungen und Quellen zur schlesisichen Geschichte” (co można przetłumaczyć jako: „Źródła śląskiej historii”). To właśnie w tej książce, wydanej we Wrocławiu w 1910 r., zamieszczona została większość historycznych zdjęć zamku oraz niektórych przedstawicieli rodu von Hochberg, którymi posługuje się zamek. Dzisiaj posiadamy tę publikację w oryginale!
- Pierwsze strony książki są zalane kawą i chcemy wierzyć, że to kawa samego Endemanna – śmieje się Katarzyna Matuła z Działu Turystyki i Kultury zamku. – Odzyskanie tych przedmiotów naprawdę wiele znaczy dla Książa, dzięki temu znowu udało nam się dowiedzieć czegoś ważnego o dziejach zamku, który został właściwie całkowicie rozkradziony po wojnie. Hochbergowie bardzo wysoko cenili wiedzę i sztukę i dlatego posiadali ogromne zbiory dzieł naukowych i artystycznych. Trudno nie zauważyć, jak wypływową postacią musiał stać się Endemann, skoro w tych czasach udało mu się opublikować tak ważną pozycję - na coś takiego nie mógłby pozwolić sobie służący niskiej rangi – dodaje.

Warto dodać, że bibliotekarz pojawia się również na zdjęciach dawnego kucharza i fotografa zamkowego – Louisa Hardouina, który dokumentował szczególnie znaczące fragmenty i postacie z historii Książa tego okresu.

Karl Johannes Endemann (1860 - 1926) żył w okresie panowania ostatnich Hochbergów czyli za Jana Henryka XI, Jana Henryka XV oraz Księżnej Daisy. Istnieje szansa, że również ich dzieci uczył w zamkowej szkole w budynku bramnym, gdzie mieściła się także słynna biblioteka (w 1897 roku została tam przeniesiona z zamku). Jakim nauczycielem był Endemann? Wygląda na to, że surowym, ale i sprawiedliwym. Wśród przekazanych do zamku przedmiotów znajduje się dzienniczek córki bibliotekarza, Elsy Kranz (nazwisko po mężu), w którym widnieją jej oceny oraz rubryka oznaczona jako „miejsce”. W tym okresie im lepszymi wynikami mógł się pochwalić uczeń, tym, w nagrodę, bliżej nauczyciela siedział. We wspomnianym i zresztą nienagannie prowadzonym dzienniczku wyraźnie widać, ze wraz z pogarszającymi się ocenami coraz odleglejsze od przodu jest miejsce Elsy. O faworyzowaniu córki nie może być zatem mowy. Co ciekawe, na jednym ze zdjęć Louisa Haroduina widać, że również i jego syn, Louis Hardouin Junior, siedzi w niechlubnej ostatniej ławce. Karl Johannes Endemann zmarł w 1926 r. , niestety nie znamy miejsca pochówku tego nauczyciela. Podejrzewa się, że mogło to być na cmentarzu kościoła ewangelickiego na Szczawienku.

Prawnuk Endemna i wnuk Elsy, Rolf Kranz dostarczył zamkowi również m.in. zdjęcie pradziadka w śląskim stroju z rodziną, jego akt małżeństwa, kilka dodatkowych dzienniczków, nuty z tego okresu. Zadeklarował również, że po swojej śmierci może oddać zabytkowe meble należące niegdyś do bibliotekarza (później do babci – Elsy), by stworzyć w zamku tzw. „Pokój Endemanna”.

To kolejny krok milowy spółki na drodze odzyskiwania nie tylko przedmiotów, ale i niezwykłej historii Zamku Książ.

Czytaj również

Moda Polska w Wałbrzychu

Koncert Divy Muzyki – mamy podwójną wejściówkę

Prezydent Szełemej i radni miejscy włączają się w akcję wsparcia dla piłkarskiego Górnika

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~ 1-09-2016 10:58
Brawo! Cieszę się bardzo jak czytam na wałbrzyszku, że nasz zamek bogaci się o kolejne zbiory. Pamiętam, jak w latach 80-tych XX wieku w Gazecie Robotniczej ukazał się artykuł jak jakiś żołnierz ZSRR " zabezpieczył" ryciny z zamku i wywiózł je do ZSRR.Tam przekazał je do muzeum. W latach 80-tych wybrał się na wycieczkę, chyba do Moskwy i tam w muzeum zobaczył te ryciny. Na to, aby one wróciły do zamku nie mamy szans. A szkoda.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Znamy szczegóły Mszy Papieskiej

Bolko II Świdnicki w teatralnej odsłonie

Od 10 kwietnia można będzie zgłaszać projekty do Wałbrzyskiego Budżetu Obywatelskiego na rok 2020

"Szczęśliwe Piosenki Marka Grechuty" już w ten weekend

Nauczyciele jednak będą strajkować