MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Bogusław Wołoszański w Wałbrzychu

Wiadomości: Wałbrzych
Środa, 21 sierpnia 2013, 7:55
Aktualizacja: 22:44
Autor: Robert Bajek
Fot. Robert Bajek
Okazją do ponownej wizyty Bogusława Wołoszańskiego w Wałbrzychu był fakt kręcenia kolejnych odcinków cyklu „Skarby Trzeciej Rzeszy”. To już trzeci sezon tego popularnego programu. Ale nagrywanie następnych odcinków serialu to nie jedyny powód wizyty Bogusława Wołoszańskiego w Wałbrzychu.

„Po raz pierwszy przyjechałem tu w roku 2005, kiedy ruszała realizacja trzynastoodcinkowego serialu „Tajemnica Twierdzy Szyfrów” i szukaliśmy ciekawych, historycznych plenerów. Wiele takich plenerów w rejonie Wałbrzycha znaleźliśmy. Teraz to już jest trzecia seria filmów „Skarby Trzeciej Rzeszy”. Pierwsza zaczęła się we wrześniu ubiegłego roku. Też działaliśmy w Wałbrzychu, w Walimiu i w najbliższych okolicach. Druga seria to jest luty tego roku i teraz jest trzecia seria. Wszystko wymusili widzowie Polsatu, którzy uznali, że są to bardzo interesujące serie i że warto poznać kolejne tajemnice, aczkolwiek tytuł „Skarby Trzeciej Rzeszy” jest tytułem prowokacyjnym. Tak na prawdę wcale o te skarby nie chodzi, tylko żeby przy tej okazji opowiedzieć bardzo piękną i bardzo tragiczną historię tego kraju” – tak o swoim pobycie w Wałbrzychu mówił Bogusław Wołoszański.

Natomiast na temat prac badawczych prowadzonych w wałbrzyskim Muzeum równolegle z kręceniem filmu Bogusław Wołoszański powiedział:

„Kiedy przyjechaliśmy tutaj kilka tygodni temu, żeby przygotować te zdjęcia podszedł do mnie pracownik Muzeum i powiedział, że ciekawe rzeczy dzieją się w tym Muzeum a Dyrekcja podejrzewa, że w tym budynku został ukryty skarb. A tym skarbem jest archiwum Wrocławia. Ponieważ współpracuje z nami ekipa bardzo profesjonalna, dysponująca najbardziej profesjonalnym sprzętem przyjechaliśmy tutaj i sprawdzamy te miejsca, w których rzeczywiście tak ciekawe dokumenty mogły zostać ukryte. Jesteśmy w połowie pracy. Georadar wskazał miejsce pod podłogą, gdzie jest pustka, gdzie może być piwnica, o której nikt nie wiedział. Musimy mieć dłuższe wiertła. Metrowe wiertło doszło przez podłogę i legary do warstwy ceglanej, jakiś ceglany strop a więc istnienie tej piwnicy się potwierdza. Pozostaje oczywiście pytanie co w tej piwnicy jest. Wkrótce powinna się pojawić maszyna z odpowiednio długim, dwumetrowym wiertłem i liczę na to, że uda się przebić przez strop, wpuścić tam minikamerę, która rozejrzy się po tym podziemnym pomieszczeniu i wtedy będziemy wiedzieli czy jest tam pusto czy są tam ciekawe skrzynie. Taki jest los poszukiwacza.”.

Ostatecznie wykonane w miejscu wskazanym przez georadar odwierty wykazały warstwę ceglaną, pod którą zamiast spodziewanej pustej przestrzeni piwnicznej, znajduje się warstwa piaskowa.

Ogłoszenia

Czytaj również

XII Turniej Rycerski „Giermek Mały Rycerz”

Powiat wałbrzyski remontuje kolejny most

Zaatakował brata kosą

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~ 21-08-2013 11:47
Komunista, co mi przeszkadza, ale mimo wszystko fajnie czyta sie jego ksiazki
~Anuchna 22-08-2013 13:49
Potwierdzam super się czyta jego książki i super ogląda jego filmy. Doskonałe!!!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Kierowcy nie przebierają w słowach

Zmiany cennika opłat w pociągach Kolei Dolnośląskich

Twórczość dziecięca

Za nami Festyn Rodzin Policyjnych, który odbył się w Dziećmorowicach z okazji Dnia Dziecka

Sprawa burmistrza Jacka C. ma charakter rozwojowy