MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Akt oskarżenia przeciwko byłemu dyrektorowi Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu

Wiadomości: Wałbrzych
Poniedziałek, 5 listopada 2012, 15:34
Aktualizacja: Wtorek, 6 listopada 2012, 8:24
Autor: opr.red.
Fot. red.
Prokurator Okręgowy w Świdnicy skierował 31 października akt oskarżenia przeciwko Dariuszowi M. – byłemu dyrektorowi Filharmonii Sudeckiej zarzucając mu, że w okresie od 3 października 2005 roku do 15 stycznia 2010 roku będąc zobowiązanym na podstawie przepisów ustawy z dnia 25 października 1991 roku o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej do zajmowania się sprawami majątkowymi tej instytucji, jako jej dyrektor działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużył udzielonych mu uprawnień i wyrządził Filharmonii Sudeckiej znaczną szkodę majątkową w wysokości ponad 535 tysięcy złotych.

Śledztwo prowadzone było na podstawie zawiadomienia Marszałka Województwa Dolnośląskiego, złożonego po przeprowadzonym postępowaniu kontrolnym w Filharmonii Sudeckiej.

Na podstawie zgromadzonych dowodów ustalono, że Dariusz M., powołany z dniem 1 września 2005 roku na stanowisko Dyrektora Filharmonii Sudeckiej, w okresie ponad 4 lat zawarł w imieniu Filharmonii szereg niekorzystnych umów, w szczególności zawarł bez wymaganej przepisami zgody organu założycielskiego, jakim był Zarząd Województwa Dolnośląskiego, 49 umów o dzieło (wykonanie dyrygentury koncertami), występując w umowie zarówno jako reprezentujący Filharmonię Sudecką jak i w imieniu własnym - jako wykonawca umowy, pobierając z tego tytułu wynagrodzenie w łącznej kwocie 244.000 zł. Ponadto w przypadku 21 umów o wykonanie dyrygentury koncertami, zawartych za zgodą Zarządu Województwa Dolnośląskiego, pobrał wynagrodzenie wyższe niż 3000 zł, na którą to kwotę uzyskał zgodę Zarządu (w 19 przypadkach o 1000 zł, w jednym o 2000 zł i w jednym o 6000 zł).

Opisane sytuacje miały miejsce w przypadkach, gdy główna księgowa, posiadająca umocowanie do reprezentowania Filharmonii, odmawiała podpisania umowy z uwagi na brak zgody organu założycielskiego lub wskazanie w umowie honorarium wyższego niż to, na które zgoda była uzyskana. Ustalono też, że ze środków finansowych Filharmonii były dyrektor bezpodstawnie pokrywał koszty noclegów artystów, z którymi zawarto umowy o wykonanie koncertów oraz pokrył koszty własnych wyjazdów jako delegacji służbowych w łącznej kwocie ponad 13.000 zł. Ponadto zakwestionowano zawarcie przez Dariusza M. porozumienia z dnia 10 września 2007 roku ze spółką z o. o. „NYANGA” z Warszawy w zakresie przygotowania i wystawienia przedstawienia operowego „Czarodziejski flet”, na podstawie którego doszło do wyrządzenia szkody w łącznej kwocie ponad 220.000 zł, z czego 120.000 zł stanowiły koszty wynagrodzenia z tytuły reżyserii wypłacone przedstawicielce spółki. Ponadto ze środków finansowych Filharmonii Dariusz M. pokrył koszty własnych studiów podyplomowych na Uniwersytecie Warszawski w łącznej kwocie 4900 zł.

Zasady zawierania umów o dzieło z dyrektorami instytucji kultury były jasno przedstawione w pismach kierowanych przez Zarząd Województwa Dolnośląskiego do dyrektora i głównej księgowej Filharmonii Sudeckiej. Ponadto zarówno z przepisów ustawy z dnia 25 października 1991 roku o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej jak i statutu i regulaminu Filharmonii wynika, że jednym z podstawowych obowiązków dyrektora jest dbałość o mienie i właściwą gospodarkę tym mieniem i środkami finansowymi, zaś działalność instytucji winna odbywać się z uwzględnieniem zasad efektywności i gospodarności.

W śledztwie ustalono, że od 2006 roku powstawały straty w działalności finansowej instytucji. W latach 2006-2008 straty pokrywane były z zysków wypracowanych w latach poprzednich przez ówczesnego dyrektora. Z dokumentacji księgowej wynika także, że przychody ze sprzedaży biletów za jeden koncert wynosiły średnio 2000 zł. Z analizy wynika, że przychód uzyskany ze sprzedaży biletów nie pokrywał wysokości honorarium wypłaconego Dariuszowi M. za dyrygowanie tymi koncertami.

Uchwałą z dnia 14 września 2010 roku Zarząd Województwa Dolnośląskiego odwołał Dariusza M. ze stanowiska dyrektora Filharmonii Sudeckiej.

Dariusz M. nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i przedstawiał własną ocenę zdarzeń objętych zarzutem.

Wersji oskarżonego nie dano wiary przyjmując, że w chwili objęcia stanowiska dyrektora Filharmonii Sudeckiej był doświadczonym menadżerem - właścicielem biura koncertowego, agencji artystycznej i reklamowej, która w okresie 2000- 2005 zorganizowała 200 imprez artystycznych. Przyjęto, że posiadał zatem niezbędną wiedzę i świadomość obowiązku księgowania wydatków oraz wymogów formalnych, jakie winny spełniać dokumenty księgowe w zakresie osób uprawnionych do ich podpisywania lub akceptowania.

Za zarzucone oskarżonemu przestępstwo grozi kara od 6 miesięcy do lat 8 pozbawienia wolności.

źródło: www.swidnica.po.gov.pl/

Ogłoszenia

Czytaj również

Wałbrzych pełen alimenciarzy

Dzień Strażaka w gminie Mieroszów

XVII Dolnośląski Festiwal Zupy za nami

Komentarze (18) Dodaj komentarz

~Tubylec 5-11-2012 16:18
Do czego służy filharmonia? Do finansowania jej!
~Roman 5-11-2012 17:52
A kto odpowie za likwidacje GDK?
~zyga 5-11-2012 19:06
A może by tak dokładnie rozliczyli tych,którzy podpisali odbiór obwodnicy zachodniej i wiaduktu nad ul.Wyszyńskiego?Ale tu pewnie wystąpiła MAŁA SZKODLIWOŚĆ CZYNU.
~yankes 6-11-2012 0:11
A Kruczka kto rozliczył za słynnyWitacz na Szczawienku?Na parę liter i parę krzaczków wydał 400 tysięcy?A ile poszło na waciki?
~XXL 6-11-2012 12:08
A do czego służy głupota? Do eksponowania jej - Tubylcze
~A 6-11-2012 13:24
Przede wszystkim to Rady Fundacji Rozwoju Filharmonii Sudeckiej zwróciła uwagę instytucjom nadzorującym filharmonię, że nalezy wyciągniąć konsekwencje w stosunku do dyrektora !
~Mała Mi 6-11-2012 16:21
Niech się odczepią od dyrektora i zajmą się prawdziwymi złodziejami miejskimi .Czemu nie docenia się tego co ten człowiek dokonał przez te lata jak wielu ludzi ściągnął na widownie filharmonii .Opery które wystawił przyciągnęły młodych ludzi pozwoliły im skorzystać z darów kultury i delektować się pięknem muzyki .Mieliśmy tu klejnot którego sami się pozbyliśmy .Wstyd mi za oskarżycieli Pana Darka moją dozgonną wdzięczność za to co robił będzie miał do końca życia szkoda że doceniają go Państwa całego świata a my potrafimy wszystko co dobre zniszczyć
~Tubylec 6-11-2012 17:01
Do~XXL. Pewnie jesteś jednym z tych marnych grajków, co pije razem z moim sąsiadem pożal się ...grajkiem.
~XXL 6-11-2012 22:17
Tubylcze powiadają tak-Uderz w stół a nożyce się odezwą.Poczułeś się poruszony?To dobrze może to sprawi że zrozumiesz do czego służą instytucje kultury. Że muszą być dofinansowywane,że powinny istnieć.Nie jestem marnym grajkiem lecz nawet marny grajek ma więcej oleju w głowie niż Ty
~Dexter 6-11-2012 22:24
Do Małej Mi - Jeśli doceniają Tego Pana Państwa całego świata to dla czego Go nie bronią lub nie zrzucą się i nie oddadzą tego co wyłudził z kasy Filharmonii.A klejnotu pozbył się organ nadrzędny-marszałek województwa.Proponuję Ci rozpocząć zbiórkę na pomnik dla tego Pana.Mógłby stanąć na placu magistrackim w miejścu obecnej rzeżby.
~alex 7-11-2012 10:44
Czym się różni złodziej miejski od wyłudzacza kulturalnego? Zawyżanie honorariów to też poniekąd kradzież Pani Mi
~Mała Mi 7-11-2012 13:07
żenada te śmieszne pieniądze to wyłudzenie? zobaczcie ile artyści Jego klasy zarabiają na zachodzie kolejny raz ośmieszacie to miasto Nasz dyrektor gdyby wiedział ,że zostanie tak potraktowany w życiu nie postawiłby tu nogi .Darku powodzenia wiele osób trzyma za Ciebie kciuki .
~Monika 7-11-2012 14:08
Darek....prawda jest taka,ze jak byłeś to ci się działo!!!! A to wszystko , to chyba z zazdrości!!!!!
~Swoja 7-11-2012 15:24
trzeba usunąć jeszcze parę osób, które do dzisiaj przekazują różne informacje z życia FS głównemu zainteresowanemu, trzymajmy kciuki za obecnego dyrektora, który jest naprawdę dobrym dyrygentem.
~alex 8-11-2012 9:15
Mówiąc o złodziejach miejskich miałaś zapewne na mysli choćby przekrety w WPK. Kwota jest porównywalna. Tylko że w twoim mniemaniu jeden może i należy go czcić a drugi nie może i jest miejskim złodziejem. Dla Ciebie kwota 500 tyś to śmieszne pieniądze?Artyści Jego klasy? A jaka to klasa?Nie porównój Polski ba Wałbrzycha do "zachodu". Tam ARTYŚCI zarabiają godziwie i ci szeregowi i znane gwiazdy.Tam artysta nie poniży się do takich wybiegów jak Ten Pan.Piszesz światowej sławy artysta -Jakiej światowej. Przejrzyj internet.Opery były robione po to by zarobił i Pan M i jego znajomi a nie po to by przybliżyć Tobie te dzieła .Byłem na wszystkich przedstawieniach. Reżyseria- chora współczesna wizja opery nie mającej kwalifikacji kobiety.Ale kasa się zgadzała i to było najważniejsze. Pozdrów Darka
~satyr 8-11-2012 9:52
A ja wiem kto donosi i nie tylko ja to wiem-wiedzą wszyscy.
~do alex 9-11-2012 7:12
Wiesz co mnie akurat niczego nie musiał ani Darek ani nikt inny przybliżać bo operę znam i kocham całym sercem Wizja Pani reżyser była inna nowa ale wyszła z salonów do ludzi rzeczywistych i fascynowała młodzież również Anioły pociągnęły za sobą wielu nie można odbierać im tego co było fajne w swojej zawziętości i krytyce nie chcesz zauważyć tego co było dobre ....
~alex do Mi 9-11-2012 9:21
Wręcz przeciwnie, nie krytykuję całości dokonań Pana M.Doceniam wprowadzenie nowych form przekazu muzyki. Niektórym inscenizacje oper mogły się podobać innym nie -takie jest prawo każdego odbiorcy.Nie podoba mi się natomiast fakt że dyrektor traktował podległą mu placówkę jak własny folwark. Gdyby działał zgodnie z prawem i zapisami umowy z UM to prawdopodobnie byłby dalej dyrektorem.Każdy odpowiada za swoje czyny.W tym wypadku kontrola wykazała nadużycia i Pan M musi ponieść za to konsekwencje. Jestem obiektywny gdyż nie byłem z Darkiem na TY tak jak TYJeśli Pan M jest światowej sławy jednostką to sobie znakomicie poradzi. Na razie mimo startu w wielu konkursach na stanowiska w instytucjach kultury w Polsce nigdzie nie wygrywa.Zacietrzewiona jesteś właśnie TY w swej obronie. Ucałuj DARKA

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Biegające Anioły Hospicjum

Poważna sytuacja w Uzdrowisku Szczawno–Jedlina

To ostatnia szansa dla Luny

Po co nam Unia?

Kopalnia w Rybnicy Leśnej bez tajemnic