MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

"65 kilometr" – odwierty wstrzymane

Wiadomości: Wałbrzych
Poniedziałek, 22 sierpnia 2016, 14:48
Aktualizacja: Wtorek, 23 sierpnia 2016, 15:20
Autor: Robert Bajek
Fot. Robert Bajek
Dzisiaj o godzinie 7.00 na "65 kilometrze" miały rozpocząć się odwierty w poszukiwaniu tunelu. Jednak prace wiertnicze okazały się niemożliwe do przeprowadzenia. Tym razem plany poszukiwaczy pokrzyżowała pogoda.

Intensywne opady deszczu, które miały miejsce w nocy z soboty na niedzielę sprawiły, że grunt stał się grząski a wjazd ciężkiego sprzętu, jakim jest wiertnica, na teren eksploracji - niemożliwy.

- Mamy wykonane dwa przekopy kontrolne z trzech planowanych, do głębokości 6,5 metra. Możemy stwierdzić jednoznacznie, że tunel nie był robiony od góry, tak jak niektórzy sugerowali. Na tej głębokości nie mamy żadnych pozostałości po tunelu. Mamy wrażenie, że cały czas posuwamy się po górze stropu a nie możemy zejść głębiej, ze względu na przewody średniego napięcia, które są nad nami. Nie możemy zastosować koparki, która by mogła głębiej kopać. To co mogliśmy zrobić w tych dwóch miejscach, jest wykonane. Teraz będziemy ruszać teren numer 1, który jest najbardziej obiecujący, bliżej wiaduktu. Ten teren jest nieruszony ze względu na to, że na głębokości 4,5 metra trafiliśmy na skałę, której nie możemy ruszyć koparką. Młota nie możemy używać ze względu na to, że drgania roznoszą się po skale a bliskość wąwozu z czynnym torowiskiem kolejowym jest taka, że boimy się, że skała mogłaby popękać a cały nasyp kruszyć. Dlatego nie mamy zgody na użycie młotów. Podjęliśmy decyzję o wierceniu. Wiertnica dotarła, przyjechała, rozładowała się, próbowała wjechać na teren, ale po ostatnich opadach między sobotą a niedzielą teren został całkowicie nasączony wodą i nie wiadomo czy jutro będzie można cokolwiek tutaj robić. W tej chwili wszystko zależy od pogody, żeby to mogło przeschnąć i żebyśmy mogli działać dalej. Liczymy, że będzie to piątek-sobota. A do tego czasu chcemy się uporać z porządkowaniem terenu, chcemy pozasypywać wszystkie wykopy, uformować od nowa skarpy i mieć teren już przygotowany tak, żeby piątek-sobota można było zacząć wiercenie - powiedział Piotr Koper.

Czytaj również

Szef PO z wizytą w Wałbrzychu

XVII Dolnośląski Festiwal Zupy za nami

Poważny wypadek w Unisławiu Śląskim

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~v7 22-08-2016 18:16
Tak jeszcze z pół roku i dziennikarzom się znudzi bieganie po torach. Pada źle, nie pada ziemia za sucha, jesienią liście, zimą śnieg. Bajki z mchu i paproci.
~pilot 22-08-2016 18:50
To wszystko wina lodowca!!! Dawać gnoja .a poszukiwacze pociągu niech udadzą się do pobliskiego lasu na poszukiwanie grzybów.
~wal 22-08-2016 21:41
Niestety! Ta próba show Wałbrzycha skończy się totalną kompromitacją i utwierdzeniem tezy, że TOMIASTO pobiło Sosnowiec w rankingu miast-czarnych dziur.
~aaaa 22-08-2016 21:49
Zal mi wszystkich hejterow krytykujacych inicjatywę weryfikowania istnienia zlotego pociągu. Panowie kieruja sie przede wszystkim pasją. Caly pysl bardzo mi sie podoba i jestem pelen podziwu, ze tak wytrwale daza do celu. Nie bedzie to nie bedzie. Chwala za to ze tak na wlasa reke i kieszen probuja odgadnac tajemnice zlotego pociagu.
~brawo, brawo, brawo! 23-08-2016 0:29
Brawo dla eksploratorów za wytrwałość i determinację. Tylko tacy ludzie coś osiagają, a szukają igły w stogu siana.
~ 23-08-2016 10:11
Złota w pociągu już nie ma, pod koniec wojny widziano ciężarówki wjeżdżające do lasu w gminie Walim (okolice Dziećmorowic i Zagórza Śląskiego)
~JA 23-08-2016 10:55
Poszukiwacze dostali od strażników skarbów poniemieckich kasę żeby kopać w pobliżu tunelu ale go nie odkopać i tajemnica zostanie dalej nieodkryta.
~Ertu 23-08-2016 11:30
Ciekawe po co pozasłaniane jest wszystko od strony ul.Uczniowskiej od strony barierek,co takiego tam się dzieje. Wystarczy wejść z lornetką do Urzedu Skarbowego wjechac na 6-7 piętro i z klatki schodowej od strony parkingu wszystko widać.
~12345 23-08-2016 13:09
Model biznesowy przedsięwzięcia, mocno uproszczony : 1. Zgłaszamy skarb, miejsce jego ukrycia, badania , zeznania świadków etc. 2. Upubliczniamy tą wiadomość , angażujemy media – możliwie szeroka informacja 3. Powiadamiamy i angażujemy organa rządowe- ministerstwo, władze lokalne 4. Podpisujemy stosowne porozumienia dające nam 10% wartości znaleziska (ustawa), wycena po wszystkim , spoko 5. Pozyskujemy srodki:, datki, sprzedaż gadżetów, alkohol co kolwiek, sponsorzy- zawsze się jacyś znajdą bądź w naturze bądź finansowo 6. Rozpoczynamy prace, finansujemy je z zebranych środków 7. Trafiamy na cokolwiek co potwierdza miejsce zgłoszeni 8. Od tego momentu Państwo musi przejąć poszukiwania 9. Czekamy na wyniki poszukiwań 10. Dokonujemy wyceny skarbu 11. Inkasujemy 10% 12. Jesteśmy zarobieni i
~greg235 23-08-2016 13:44
Dobrze że ani prezydent ani starosta i inne rządowe instytucje nie dały sie wciągnąć w płacenie za te ich wykopy. Jak to zgłaszali do urzędów to mieli 100 % pewności i szukali frajera a teraz iły i lodowiec ich zmyliły. Złote gacie hehe
~Ertu 23-08-2016 14:01
Co na to dziadzia Słowikowski i jego makieta z wykładziny
~MRaczyns 23-08-2016 14:42
Tak przeciągają ,przeciągają ...byle do końca wakacji,a we wrześniu w piżdziec się zawiną i tyle będzie złotego pociągu:):):):)
~ramol 23-08-2016 16:06
Skończą tutaj to zaczną na Ślęży - też zastrzegli "znaleźne".

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Centrum Kulturalno–Kongresowe "Witold" to miejsce niezwykle ważne dla mieszkańców Gorc

Po co nam Unia?

Janusz Korwin–Mikke ponownie odwiedził Wałbrzych

Czekają nas utrudnienia w ruchu

Pokrzywdzeni górnicy będą walczyć o swoje